głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
definicjamiloscii jest świetnie. uśmiecham się. nawet czasem brzuch boli mnie ze śmiechu. to że mnie rzucił że właśnie straciłam sens wszystkiego że w jednej chwili zawalił mi si

definicjamiloscii

definicjamiloscii.moblo.pl
jest świetnie. uśmiecham się. nawet czasem brzuch boli mnie ze śmiechu. to że mnie rzucił że właśnie straciłam sens wszystkiego że w jednej chwili zawalił mi się cały
jest świetnie. uśmiecham się.... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2010

jest świetnie. uśmiecham się. nawet czasem brzuch boli mnie ze śmiechu. to, że mnie rzucił, że właśnie straciłam sens wszystkiego, że w jednej chwili zawalił mi się cały świat - jest nieistotne, no tak.

  kochasz mnie?   zapytała. cisza... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2010

- kochasz mnie? - zapytała. cisza się przeciągała. z sekundy na sekundę ciążyła coraz bardziej. nerwowo zagryzał wargi, równocześnie zaciskając dłonie w pięści. zmagał się z tym, co wypadało powiedzieć, a z tym co było szczerą prawdą - tak Jej się wydawało. w końcu, uniósł wzrok i spojrzał w Jej powoli napełniające się łzami, oczy. - nie wiem. - odparł, łamiącym się tonem. - nigdy nie czułem, czegoś podobnego. nie wiem co.. - próbował się tłumaczyć, jednak przerwała Mu pocałunkiem. Ona już wiedziała.

znaczysz mniej więcej tyle co wszystko. teksty

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2010

znaczysz mniej więcej tyle co wszystko.

z miłością w życiu jest jak z... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2010

z miłością w życiu jest jak z plasterkiem cytryny wrzuconym do herbaty. niby niewiele, a jak radykalnie zmienia całokształt.

widzisz jak to Nas niszczy? rozmowy?... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2010

widzisz jak to Nas niszczy? rozmowy? śmiech? zauważyłeś, że uruchamia się w Nas tryb 'tęsknota'?

zostań. po prostu bądź. teksty

definicjamiloscii dodano: 9 listopada 2010

zostań. po prostu bądź.

leżałam pod kołdrą  starając... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

leżałam pod kołdrą, starając się ogrzać zmarznięte stopy. pod poduszką poczułam wibracje komórki. 'łobuzie, wyłaź z mojej głowy, bo zasnąć nie mogę! dobranoc, kotek. i love you.', przeczytałam wiadomość od Niego. uśmiech od razu wstąpił na twarz, a zimno stóp jak za dotnięciem czarodziejskiej różdżki, przestało doskwierać.

  boże  przestań! co  zaczniesz tu... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

- boże, przestań! co, zaczniesz tu teraz ryczeć?! ODCHODZĘ. nie zatrzymasz mnie. - powiedział zły, kiedy nie chciałam wypuścić Jego dłoni z uścisku, kiedy powiedział mi, że to koniec. - laska, to skończone. płacz. rozpaczaj. dołuj. nie wychodź z łóżka. chuj mnie to obchodzi! puść. - kontynuował, a ja już nie mogłam powstrzymać łez. - ja pierdole. jak w jakimś romansidle. i co, masz już tą satysfakcję, że chociaż próbowałaś mnie zatrzymać. dobra, nie chciałem tego zrobić, ale zaczynasz mnie wkurwiać. - powiedział, wyszarpując dłoń. uniósł środkowym palcem mój podbródek, i zaczął bezwstydnie całować. - na pożegnanie. - szepnął, po czym natychmiast odszedł. usiadłam, popadając w histeryczny płacz.

wychodziłam z szatni. rzucił się... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

wychodziłam z szatni. rzucił się na kolegę z klasy, w przejściu. popchnął go na wieszaki, tym samym uderzając mnie dosyć mocno w brzuch. - sorry. - rzucił, nie patrząc komu to zrobił. doszedł do tamtego, bezbronnego w sumie, i położył mu rękę na gardle. - co, kurwa? uderzyć Cię teraz? - mówił miesząc go tym spojrzeniem, od którego przechodził dreszcze. - zostaw mnie. - prosił tamten. - dobra, ale zapamiętaj sobie, że na mnie się nie kabluje, frajerze. - mówił, przez zaciśnięte zęby. - jeszcze jedna taka akcja, a obiję Ci ryj, obiecuję. - patrzyłam na całą scenę, trzymając się za bolący brzuch. wtedy puścił tamtego, i wreszcie przeniósł wzrok na mnie. - jeszcze raz mnie uderzysz w brzuch, to ja obiję ryj Tobie, przyrzekam. - powiedziałam, zostawiając Go tam z zaskoczoną miną.

lekcja religii. pompa jak zwykle.   a... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

lekcja religii. pompa jak zwykle. - a miał ksiądz dziewczynę? - zapytała jedna z koleżanek. zamknął oczy, wzdychając. - miałem. nawet byłem zaręczony. - odparł, a nas wszystkich wmurowało. każdemu przeszło przez myśl, że zginęła, czy coś. - ojej, przepraszam! nie chciałam poruszać tego smutnego tematu. - bezmyślnie rzuciła koleżanka. - smutnego? nie, nie. nie chodzi o to. chciałbym, żebyście coś zrozumieli.. wcześniej byłem normalnym chłopakiem, potem już mężczyzną. chodziłem na imprezy, piłem, rzucałem obelgami nawet w stronę kościoła. i jak każdy normalny człowiek, kochałem. - wyjaśnił, a my spojrzeliśmy na Niego z zupełnie innej strony. przestał być w naszych oczach tym 'gościem w sutannie', stał się taki jak wszyscy.

obiecywaliśmy sobie  że nie... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

obiecywaliśmy sobie, że nie pozwolimy, żeby cokolwiek zniszczyło to, co Nas łączy. łączyło..

pieprzenie totalnych głupot. biała... teksty

definicjamiloscii dodano: 8 listopada 2010

pieprzenie totalnych głupot. biała koszulka wyglądająca tak genialnie przy ciemnej karnacji. bluza, jeansy, conversy. kruczo czarne włosy postawione na żel. kolczyk w brwi. głębokie, pociągające spojrzenie. zimne dłonie. gruby głos. totalne wyjebanie na wszystko. pewność siebie. 'kocham', takie inne, od dotychczas usłyszanych. sposób, w jaki przytulał. i ten oddech. taki gorący, taki idealny i niezapomniany. ogromna jedynka na kartkówkach z dopiskiem 'popraw się, chłopaku!'. bezczelność. podłość. szpanerstwo. nieodpisywanie na sms'y, zamartwianie się godzinami czy przypadkiem nie przećpałeś. olewanie się. kłótnie. inny sposób patrzenia na świat. krzyk. łzy. kotek, i tak tęsknię.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV