głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
definicjamiloscii byłam kwiatem. byłeś dla mnie wodą. bez Ciebie nie istniałam. uzależniłam się od pocałunków o woni papierosów dzikich i totalnie śmiałych gestów nocy bez zmruże

definicjamiloscii

definicjamiloscii.moblo.pl
byłam kwiatem. byłeś dla mnie wodą. bez Ciebie nie istniałam.
byłam kwiatem. byłeś dla mnie... teksty

definicjamiloscii dodano: 15 stycznia 2011

byłam kwiatem. byłeś dla mnie wodą. bez Ciebie nie istniałam.

uzależniłam się od pocałunków o... teksty

definicjamiloscii dodano: 15 stycznia 2011

uzależniłam się od pocałunków o woni papierosów, dzikich i totalnie śmiałych gestów, nocy bez zmrużenia oka. kocham wtulając się w Twoje szerokie ramiona, opowiadać Ci jak minął mi dzień. co robiłam, minuta po minucie. czule głaszczesz mnie wtedy po włosach, co chwilę przytakując krótkim 'mhm'. potrafisz być w stosunku do mnie niebywale czułym i romantycznym facetem. takim, który bez ogródek patrząc kobiecie w Jej cudowne patrzałki potrafi wyznać swoje uczucia i niekoniecznie przy tym wierutnie kłamać. i wiesz? zdałam sobie sprawę, że lubię niegrzecznych chłopców. szczególnie jednego. tego, który potrafi mnie uszczęśliwić w stu procentach. tego, który sprawi, iż będę wręcz unosiła się nad ziemią. Ciebie.

to idiotyczne  że dostajemy coś  co... teksty

definicjamiloscii dodano: 15 stycznia 2011

to idiotyczne, że dostajemy coś, co z czasem zostanie Nam perfidnie odebrane.

siedem liter Jego imienia. siedem... teksty

definicjamiloscii dodano: 15 stycznia 2011

siedem liter Jego imienia. siedem teoretycznie nic nie znaczących znaczków. mój sens. powód dla którego żyję.

składał na moim ciele czułe... teksty

definicjamiloscii dodano: 15 stycznia 2011

składał na moim ciele czułe pocałunki. począwszy od mojego ramienia, po kark, szyję, aż do obojczyka. przechodziły mnie przyjemne dreszcze. odchyliłam głowę do tyłu, opierając ją na Jego ramieniu. - jesteś cudowna. piękna. słodka. jedyna. - szeptał mi wprost do ucha, a ja mruczałam pod nosem w odpowiedzi, delektując się chwilą. zaczął muskać palcami moje biodra, podciągając bluzkę coraz bardziej ku górze. rozchyliłam przymknięte powieki. - boję się. - wyznałam Mu. położył mi palec na ustach, po chwili zastępując go swoimi wargami. doszczętnie odebrał mi mowę pocałunkiem, równocześnie ściągając ze mnie kolejne części garderoby. w końcu odsunął się ode mnie na kilka centymetrów, przerywając wszystkie wykonywane czynności. - kocham Cię. wciąż się boisz? - usłyszałam słowa, płynące z Jego ust. - już nie. - odparłam, zaczynając ściągać z Niego koszulkę.

i nie wystarczają mi te trzyminutowe... teksty

definicjamiloscii dodano: 13 stycznia 2011

i nie wystarczają mi te trzyminutowe rozmowy na gadu dziennie. chciałabym Cię mieć tu, blisko.

wybacz  kocie  ale chyba musiałeś... teksty

definicjamiloscii dodano: 13 stycznia 2011

wybacz, kocie, ale chyba musiałeś się ostro jebnąć w głowę. zdajesz sobie sprawę, że przyszedłeś dziś do szkoły trzeci dzień pod rząd?

a jedyne co miał jej do zaoferowania... teksty

definicjamiloscii dodano: 11 stycznia 2011

a jedyne co miał jej do zaoferowania to kilka dobrze spędzonych nocy i zajebiste pocałunki. poprzestała na tą propozycję - miał niezły tyłek.

mam czasem nocą takie idiotyczne... teksty

definicjamiloscii dodano: 11 stycznia 2011

mam czasem nocą takie idiotyczne omamy, że jednak leżysz koło mojego boku. czuję Twój oddech na moim karku, pomimo tego, że jest za mną jedynie powietrze. i Twój głos, Twoje 'śpij dobrze, maleńka' dobiega moich uszu, choć nikt tego nie wypowiada. za dużo zapamiętałam ze zbyt wielką dokładnością.

chyba mnie od siebie uzależniłeś.... teksty

definicjamiloscii dodano: 11 stycznia 2011

chyba mnie od siebie uzależniłeś. chyba troszeczkę za mocno.

i nie powiem Ci przecież  że... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 stycznia 2011

i nie powiem Ci przecież, że tęsknię jak cholera, kocham Cię równie mocno jak dawniej, i brakuje mi każdego Twojego oddechu. ta pieprzona duma i honor - główni wrogowie miłości.

nie znoszę tego jak mimowolnie... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 stycznia 2011

nie znoszę tego jak mimowolnie ulegasz kiedy jakaś panna zakręci Ci tyłkiem przed oczami. nienawidzę kiedy wkładasz swój język w usta laski z którą znasz się od kilkunastu minut. nie lubię patrzeć jak po północy wychodzisz z jakąś lafiryndą z klubu, a potem to ja Cię pocieszam, kiedy ktoś złamie Ci to drobne serducho.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV