 |
anylkaa.moblo.pl
Z zewnątrz miód malina a w środku kawał skur.wysyna.
|
|
 |
`Z zewnątrz miód malina, a w środku kawał skur.wysyna.
`
|
|
 |
`Wyjadam kukurydzę z puszki. Szukam miłości w słoikach po ogórkach.
`
|
|
 |
`chcę drinka. chcę pięćdziesiąt drinków. chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej n i s z c z y c i e l s k i e g o, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. chcę pięćdziesiąt butelek. chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. chcę tonę amfy w proszku, pięćset k w a s ó w, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da. by zapomnieć`
|
|
 |
`A o północy nałożę swoje najlepsze ciuchy, użyję najdroższych perfum i wyjdę na balkon. Będę kolejną Julią, która nie doczeka się Romea.
`
|
|
 |
`Mam nadzieje, że skoro tak łatwo potrafiłeś usunąć się z mojego życia, to zabieraj sobie tez sny, w ktorych grales glowna role ! , marzenia, wspomnienia, i wszystko inne zwiazane z Toba.
`
|
|
 |
`-ej, pożycz kartkę.
-nie mam z czego.
-no z tego zeszytu wyrwij.
-nie mogę, to mój pamiętnik,a ON w nim.
-jedną kartkę tylko.
-tylko?! na tych kartkach jest każde jego przelotne spojrzenie w moją stronę.
-przecież masz zapisaną tylko jedną stronę i to niecałą.
-to nie moja wina, że tak rzadko na mnie patrzy. Ale pozwól mi żyć z nadzieją, że na wielu kartkach będę z nim szczęśliwa.`
|
|
 |
`W moim planie na dziś mam sześć godzin depresji połączonej z samooskarżeniem.`
|
|
 |
`Kolejny poranek kiedy powinnam dostać pochwałę, że nadal żyję. Nie zagłodziłam się, nie utopiłam w wannie, nie wzięłam nic na sen i nie zapiłam tego wódką. Nie zapiłam się tak ogólnie, nie wlazłam pod pędzący autobus. Kolejny poranek kiedy moi przyjaciele i mój psychiatra powinni przysłać mi wielki bukiet kwiatów z karteczką: Jesteśmy dumni, że sobie radzisz!`
|
|
 |
`- Pobawimy się w Boba Budowniczego ?
- Jak to ?
- Spróbujmy wszystko naprawić ."`
|
|
 |
`Cieszyły ją małe bzdury,
przyjemności małych chwil.
Cieszyły ją uśmiechy
i księżyc na niebie.`
|
|
 |
`Zazdroszczę. Mam podstawy.
A powód ma imie.`
|
|
 |
codzienna apokalipsa wspomnień.
|
|
|
|