 |
ansomia.moblo.pl
jaki jest mój romeo? kochany idealny w każdym detalu romantyczny nie pije nie pali i nie istnieje.
|
|
 |
- jaki jest mój romeo? - kochany, idealny w każdym detalu, romantyczny, nie pije, nie pali i nie istnieje.
|
|
 |
wiesz co? zastanawiam się, ile jeszcze wytrzymasz udając, że cię nie obchodzę. bo dobrze wiemy oboje, że tak nie jest, a ty tylko kierujesz się swoim "honorem". jesteś chamski i bezczelny.. ale nie zawsze tak będzie, kiedyś nie wytrzymasz i może przyznasz mi rację, ale na to potrzeba czasu. może nie bez powodu "przejechałeś się tyle razy"? na pewno nie bez powodu.
|
|
 |
pisząc z tobą jestem najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem. ogarnia mnie fala szczęścia, śmieję się do monitora, skaczę jak głupia na krześle, czekając tylko jak mama podejdzie i powie: "chuchnij!".
|
|
 |
jeżeli facet cię olewa kup sobie kilogram czekolady, powyżywaj się na nim w myślach, stwórz sobie tarczę do lotek z jego zdjęciem, a potem bądź tak piękna i dumna, by żałował połowę życia.
|
|
 |
szłam ulicą, ze łzami w oczach. czarny tusz dawno rozpłynął się po policzkach. spojrzałam w górę. widziałam, jak jeden chłopak upuszcza pieniądze. to grosz. podniosłam. - upuściłeś grosza - zawołałam, lecz się nie odwrócił. - upuściłeś.. - upuściłem go celowo. byłaś smutna, a grosze podobno przynoszą szczęście. miałem nadzieję na twój uśmiech. była to najmilsza rzecz, jaką kiedykolwiek ktoś dla mnie zrobił.
|
|
 |
dzwonili z twojej wioski. żądają powrotu wiejskiego głupka.
|
|
 |
tak chujowo na mnie patrzysz, kiedy przechodzę, patrzysz tak jakbyś chciał, ale nie mógł.
|
|
 |
i czasem skarbie zastanów się jakich ty słów używasz, bo to co mówisz ma większą wartość niż sądzisz.
|
|
 |
nie wyglądam jak supermodelka, nie mam głosu jak Beyonce, nie zajmuję pierwszych miejsc na olimpiadach, nie noszę tylko markowych ciuchów. ale czy mimo to pokochasz mnie?
|
|
 |
rzucała wszystkim co wpadło w jej kruche dłonie, rozwalając każdy z przedmiotów o ścianę. miała władzę nad wszystkim poza sobą. podświadomość nie pozwalała jej zapomnieć, a nocami zwijała się z bólu, bo przecież nic nie boli tak bardzo, jak świadomość ulatniającego się szczęścia..
|
|
 |
proszę, nie każcie mi "wziąć się w garść"! przez to czuję się jak śmieć, bo po prostu nie mam siły. nawet nie wiem czy chcę szczęścia, nie potrafię sobie wyobrazić, jak to jest. już zapomniałam. cierpliwość się kiedyś kończy, ile razy można próbować? czas się poddać. po prostu jestem zmęczona.
|
|
 |
kiedy chodzę totalnie roztrzęsiona, zdenerwowana i potrafię zjechać każdego za byle drobnostkę, przydałbyś mi się. szczególnie twój uspokajający oddech, który sprawiał, że zapominałam o wszystkich zmartwieniach. twój cichy głos szepczący, że jesteś i będziesz bez względu na wszystko..
|
|
|
|