zawolała mnie babka z przedszkola, musiała gdzieś wyjść i kazała mi pilnować przedszkolaków.Usiadłam na jakimś klocku, stołeczku - nie wiem co to było i obserwowałam ich.Usiadł koło mnie mały chłopiec, nic nie mówił, tylko siedział.no to dobra, spoko, niech siedzi. zobaczyłam małą dziewczynke podchodzącą do znanego mi już chłopca Kubusia. dała mu jakieś autko - ciężarówke dokładniej. pocałował ją w policzek i powiedział , ze będą razem aż do końca przedszkola. uśmiechnełam się. kiedy dziewczynka wyszła. podeszła do niego jakaś Julka dała inne autko i obiecął jej to samo.. No dokladnie jak ty - tylko nie chodziło o autka.Łzy mi popłyneły. Wtedy wstał ten chłopczyk,usiadł mi na kolanach - Jak cesz to ja tesz moge być twoim ksieciem! Przez łzy na mojej twrazy wyłonił się uśmiech."Aż do końca przedszkola pomyślałam" / czekoladowy_potwor
|