Kierując wzrok na zbliżającego się do nas chłopaka, nie mogłam powstrzymać się od wrażenia, że potrafi wywołać uśmiech na twarzy każdej dziewczyny. Miał przynajmniej metr osiemdziesiąt wzrostu, czarne, kędzierzawe włosy kłębiące się nad opalonym czołem. Głęboko osadzone niebieskie oczy kontrastowały z ciemnymi włosami.
Nie był może najprzystojniejszym chłopakiem, ale za to wyróżniał się wyjątkową energią i dynamizmem.
|