I wiesz jak to jest, gdy idziesz przez miasto z słuchawkami w uszach, starając się nie myśleć o wczorajszym, przypadkowym spotkaniu z nim. Nagle wszytsko zaczyna Ci o tym przypominać, nie wiadomo skąd pojawiają się zakochane w sobie pary, które całują się na każdym kroku. Udajesz, że Cię to nie rusza, a gdy wchodzisz do domu rzucasz się na łóżko i zaczynasz zwyczajnie płakać, płakać z tą jebaną świadomością, że On już nigdy nie będzie Twój.../ rozkmiiniaj.
|