To było może 2-3 lata temu. Siedzieliśmy na klatce coś koło 22, to były moje pierwsze takie 'wyskoki'. Trochę dziwnie czułam się w towarzystwie 19 latków popijających browar. Ale to właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z rapem, klatką i prawdziwą przyjaźnią. Po stokroć dziękuję Bogu za to, że dał mi możliwośc przebywania z tymi osobami. Dziękuję mu za ławkę za Castoramą, na której odbywają się nasze bitwy freestyle'owe, i na której to spijamy browar / rozkmiiniaj.
|