|
Czasem tak mam, że nic mi się nie chce. Włączam komputer tylko i wyłącznie dla zasady... Patrzę tępo w pulpit, przestawiam ikonki, ale nic więcej. Nawet muzyki mi się nie chce słuchać. Czasem tak mam, że potrzebuję się do kogoś przytulić, popłakać, nie wspominając o przyczynie. Albo nawet usiąść samotnie w pokoju i zapłakiwać swój rękaw.
|