pisałam z tobą na tym cholernym gg. pierwszy nawet napisałeś, i zapytałeś się jak się mam. odpisałam, ze wszystko w porządku, dodając w myślach ''tęsknie''. byłam szczęśliwa, ze napisałeś, nie zwracałam uwagi na to ze laptop pipczy z braku energii. rozładował się. myślałam, ze szlag mnie trafi. szybko pobiegłam na dol po ładowarkę i podłączyłam laptopa. włączyłam gg, twoje okienko i napisałam ''sory, laptop mi padł :)'' odpisałeś "eee.. o co chodzi? co mnie to?. wtedy zrozumiałam, ze to wszystko to moja wyobraźnia, ze nie napisałeś, ze nie istnieje już dla ciebie.
|