Spakowałam twoją bluzę do reklamówki, ale po chwili ją wyciągłam. Wciąż wyczuwałam w niej twoje perfumy. Wspomnienie wczorajszej nocy. Powiedziałeś, że już mnie nie kochasz. Rzuciłam twoją bluzę w kąt. Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. Z łzami w oczach otworzyłam je. Stałeś tam. Spytałeś o swoją bluzę. W twoich oczach nie było już miłości. Odwróciłam się i poszłam po twoją bluzę. Wróciłam do drzwi z nią. Widziałeś łzy w moich oczach, gdy Ci ją podałam. Spytałeś czy wszystko w porządku. Uderzyłam Cię w twarz i wykrzyczałam wszystko co chciałam, a potem zatrzasnęłam drzwi do mieszkania. I z rozpaczy wyrzuciłam wszystkie zdjęcia z tobą przez okno, a potem zażyłam paczkę tabletek, położyłam się do łóżka i zasnęłam, by już nigdy się nie obudzi i zapomnieć o tobie...
|