cierpiałam jak dziecko, które oddało się na tydzień do domu dziecka, a potem zapomniało odebrać. tęskniłam! nieprawdopodobnie.. kochając go, nie potrafiłam mu życzyć nic złego i tym bardziej, cierpiałam.. po pewnym czasie, z zemsty przestałam słuchać szopena. potem, z zemsty wyrzuciłam płyty wszystkich oper, których słuchaliśmy razem. potem, z zemsty znienawidziłam wszystkich polaków. oprócz jednego. Jego, właśnie.. bo ja tak, na dobrą sprawę nie potrafię się mścić.
|