 |
|
uwielbiam, kiedy bierzesz moją dłoń w swoją i ściskasz mocno, bo wtedy czuję się dla Ciebie ważna.
|
|
 |
|
Nie potrafię myśleć o ciągłej wrogości pomiędzy ludźmi. Wierząc w teorię odrodzenia, żyję w nadziei, że jeśli nie w tym, to może w którymś z następnych żywotów będę zdolny do objęcia przyjacielskim uściskiem całej ludzkości.
|
|
 |
|
kocham cię i żaden jebany wierszyk z google tego nie wyrazi.
|
|
 |
|
Nasza przyjaźń jest mocniejsza niż litr spirytusu - to weź sobie wyobraź !!
|
|
 |
|
Wielka dama smutkiem pijana, połyka złote łzy...
|
|
 |
|
Zakochanie. Przed użyciem zapoznaj się z sercem drugiej połówki, lub skonsultuj się z rozumem, gdyż każda miłość niewłaściwie wybrana zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.
|
|
 |
|
i za kazdym razem kiedy patrze na Ciebie nie moge wyjasnic co czuje w srodku.oddac zycie za Twoje spojrzenie.
|
|
 |
|
Zbyt szybko przywiązuję się do ludzi , w tym przypadku do Ciebie ..
|
|
 |
|
Było parę minut po północy, zadzwonił telefon. To był on, poczuła dziwny dreszcz przeszywający ją od środka. Zaspanym głosem odebrała. `Zostaw mnie, zapomnij o mnie, dobra ? Ja cię juz nie kocham, nara` wypowiedział.. a w słuchawce słychać było tylko długi sygnał. Nie wiedziała co się dzieje, co ma robić. Wpadła w histerie, z oczu zaczęły płynąć jej łzy, czuła się rozdarta jak mała dziewczynka, której zabrano wszystkie zabawki. Założyła bluze i trampki i wybiegła z domu.. nie czując nawet mrozu panującego na zewnątrz biegła przed siebie, a płatki śniegu łączyły się z jej łzami, tworząc jednolitą całość. Upadając na śnieg krzyczała z rozpaczy, mając niesamowity żal do Boga. Nie mogła zrozumieć jak z dnia na dzień można się odkochać. Cała przemarznięta zaczęła trząść się z zimna.. Jej blade policzki, zarumieniły się. a ona resztkami sił napisała na śniegu `love forever`. [lovexlovex]
|
|
 |
|
Prawdziwe cierpienie może nas spotkać tylko ze strony tych, których kochamy.
|
|
 |
|
Przytulił mnie najmocniej jak potrafił , zaczął całować po rozpalonej szyi. Odpią dwa guziki od mojego niebieskiego sweterka i położył moją dłoń na swoej klacie.Rozpiełam zamek jego grubej bluzy. W tym momencie , choć mruz nie była mu potrzebna. Całował mnie po dekolcie , zagryzałam wargi, nie mogąc zapanować nad emocjami. Czułam jak jego dłonie dotykają moich pleców , brzucha , twarzy. Pocałowałm go namiętnie , stojąc przy tym na palcach. Zamykałam oczy rozkoszując się chwilą. W jego źrenicach tysiące gwiazd błyszczało i z ogromną miłością pieścił moje drobne ciało. Tęczówki nam się błyszczały a serca wyrywały się z klatek piersiowych. Trzymając go za kark całowałam policzki , zagryzałam jego warki czując jak oddech odbiera nam ta chwila.Tyle obrazów przelatywało mi przed oczyma, coraz mocniej mnie ściskał, tak jakbym miała mu uciec. Po chwili ukuciliśmy pod ścianą trzymając się za ręce. Powiedział że za wcześnie, że chce mi udowodnić że naprawdę mu zależy po czym objął mnie
|
|
|
|