 |
|
Jego słowa bolały, ale ich brak jeszcze bardziej. /esperer
|
|
 |
|
" tylko wygrani nigdy się nie poddali, ciągle szukają drogi i nie stracili wiary "
|
|
 |
|
Proszę o szansę każdego dnia i mam cel, przyciągać jak magnes, ludzi co znają prawdę / B.R.O.
|
|
 |
|
"nie liczą się pieniądze, liczy się ciężka praca.
ile od siebie dajesz tyle do ciebie wraca"
|
|
 |
|
"I możesz mi wierzyć - tęsknię po ludzku tylko do Ciebie" - Zeus
|
|
 |
|
To, że nie pokazuję bólu nie oznacza, że go nie czuję./esperer
|
|
 |
|
''zasypiam, jestem jakby w amoku
wraca sen o wczoraj choć chcę mieć święty spokój
i patrzysz w moje oczy i widzisz przerażenie
czekam nadziei, w którym przyjdzie ukojenie..''
|
|
 |
|
po długich tygodniach pozbierałaś się, ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki .
|
|
 |
|
po długich tygodniach pozbierałaś się, ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki .
|
|
 |
|
A dziś zapomnijmy o tym co było złe, puśćmy w niepamięć każdą naszą kłótnię, nieporozumienie.. Zacznijmy od nowa. Dajmy sobie czyste karty. Niech będzie to początek czegoś nowego, lepszego.. Bądźmy inni. Rozegrajmy nasze role inaczej. Może tym razem przemyślelibyśmy niektóre sytuacje bardziej.. może ominęło by nas wiele problemów. Może bylibyśmy inni.Może lepsi, może mądrzejsi, może wiedzielibyśmy o sobie coś więcej co pozwoliłoby nam pozostać z sobą na dłużej .. może..Może siedzielibyśmy teraz koło siebie śmiejąc się, opowiadając jak minął nam dzień. Może łączyłaby nas silniejsza więź.Taka nierozerwalna. Bo teraz została ona przerwana. I żadna nić tego nie zszyje. Nawet z pomocą najlepszej igły świata..
|
|
 |
|
Przebacz nie jestem idealna, ale zabiorę Cię ze sobą i nigdy nie zostawię
|
|
 |
|
to ten jeden z dni, które w mojej pamięci będą na zawsze. ciepły wakacyjny wieczór - beztroski, w sumie leniwy. odebrałam telefon, a później wszystko działo się jak przez mgłę. podejście do okna, by zobaczyć przy Twoim bloku światła karetki i policji, podchodzące do oczu łzy i syndrom mówiący: "biegnij tam kurwa". sekundy, które nie pozwoliły zwrócić mi nawet uwagi w to co się ubieram. po chwili bieg, chyba najszybszy w życiu. lekki wiatr, który sprawiał, że przechodziły mnie dreszcze, i ta myśl:"błagam, żeby to nie było prawdą". płakałam, i biegłam - na oślep, nie patrząc na to, że biegnę przez ruchliwą ulicę, nie zwracając uwagi na gapiących się ludzi - i po chwili tam byłam. trzymana przez chłopaków, ze łzami w oczach i przeraźliwym krzykiem wydobywającym się z moich ust - leżałeś tam, bez grama życia, sam, pośród kałuży krwi...zostawiłeś mnie - samą, z trzęsącymi się rękoma, i ledwie bijącym sercem, pośród tłumu, którego przecież tak bardzo się boję. || kissmyshoes
|
|
|
|