 |
TROCHĘ JESZCZE BOLI. NIE WIEM CO BARDZIEJ. TWOJA OBOJĘTNOŚĆ CZY MIŁOŚĆ DO CIEBIE.............
|
|
 |
To wszystko chuja warte, jeśli fundamenty gniją. Za własne błędy nie obarczaj innych winą!
|
|
 |
znów wszystko prysło, rzucamy puste słowa zerkam do butli, mówisz, że czas bym przystopował.
|
|
 |
On kochał, ona ostatnią krechę ze łzami wali, gdy z metra wysiadał, już był prawie pod drzwiami.
|
|
 |
Miłość nie wybiera, przyjdzie naćpana jak ściera, a ja to sponsoruję nieraz.
|
|
 |
Ich wargi się spotkały i nabrały barwy piekła, przemoknięta deszczem rzekła „żegnaj”, po czym odeszła. On szepnął za nią „czekaj”, przed nią świt zamknął oczy, i tak kończy się historia miłości dnia i nocy.
|
|
 |
Piszemy wspólną historie i to będzie bestseller, bo wiem że to co do mnie czujesz jest szczere.
|
|
 |
Czujemy to samo i to łączy nasze dusze w jedno ciało i wcale nie muszę leżeć na twej skórze co rano.
|
|
 |
|
Zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić, patrząc ludziom w oczy.
|
|
 |
Zadaj sobie pytanie, czy na tyle jesteś silny, aby zmienić w sobie to, co często rani innych?
|
|
 |
Każdy ma do przebycia Swoją podróż życia Mijamy stacje życiowe Jedne szare Inne zaś kolorowe
Poznajemy ludzi Którzy wsiadają i wysiadają Lub też do końca podróży Przy nas pozostają
Każdy z nas wybiera Swój przedział życiowy Jednym wystarcza zwykły Innym zaś luksusowy
Lecz nie ważny jest luksus W życiu człowieka Bo sensem tej podróży Jest miłość do drugiego człowieka
|
|
 |
tylko krzyk nienawiści dziś słychać i milcz bo zagłuszyć może go dopiero cisza
|
|
|
|