 |
|
Była tak cholernie skomplikowana , jedna wielka chodząca sprzeczność , która nie wiadomo jak zareaguje w danej sytuacji , jej stan był zależny od kąta padania promieni słonecznych , kierunku wiejącego wiatru , ilości potknięć o własne wspomnienia.
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań i nie odchodź.
|
|
 |
|
Gdybym tylko mogła powiedzieć Ci jak żaluję wielu rzeczy na pewno byśmy nie byli teraz od siebie tak daleko.Gdybym mogła Ci jeszcze raz wyjaśnić wszystko i posłuchać Twoich wyjaśnień , jakoś to ułożyć. Boże , daj mi jeszcze jedną szansę.
|
|
 |
|
Widzę jak na nią patrzysz... wiem, bo kiedyś tak samo patrzyłeś na mnie...
|
|
 |
|
Jeśli tak jest lepiej to zapomnij o mnie. Tylko nie pisz później, że tęsknisz i cały czas myślisz o mnie./Lizzie
|
|
 |
|
chciałabym mieć dziś pod nogami pewny grunt, żyć z Tobą, być przy Tobie
|
|
 |
|
odejdź w swoją stronę, w oczy Twoje patrzeć już nie mogę
|
|
 |
|
Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie w cieniu Pawiaka, trzeba było słyszeć codziennie odgłosy salw, tak, że przestawało się je słyszeć, trzeba było asystować na rogu ulicy przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić.
|
|
 |
|
Byłeś kiedyś tak blisko przepaści, że bałeś się, że spadniesz? Wystarczył jeden nieuważny krok i wszystko by przepadło. Szkoła, praca, związek, który tak długo budowałeś. Nie miałbyś nic. Zostawił byś rodzinę na szlaku, która patrzyłaby na twoje poturbowane ciało, które zatrzymało się na jednej ze skał w dole. Być może upadek byłby na tyle fatalny, że zakończyłby się śmiercią na miejscu. Wyobraź sobie co czułbyś na ich miejscu. Gdyby to ktoś z twoich bliskich leżał tam na dole. Nie mógłbyś zrobić nic tylko patrzeć jak traci siły wołając o pomoc, na którą niewadomo ile będzie czekać. Często wybory stają się tak ciężkie, że ktoś może przez nie cierpieć bądź nigdy się nie podnieść. Rób wszystko żebyś nigdy nie musiał patrzeć jak ktoś z bliskich cierpi tylko dlatego, że chciałeś zdobyć coś nieosiągalnego./Lizzie
|
|
 |
|
„Góry dają radość. Ale pod jednym warunkiem, że się je szanuje, że się ich nie lekceważy, że pamięta się o żywiole, w obcowaniu z którym obowiązują ściśle określone prawa. Łamanie tych praw, skracanie dróg, brak rozwagi, kosztuje bardzo drogo. Ceną jest często ludzkie życie”. (Ryszard Jaśko)
|
|
 |
|
Może myślisz , że to dla mnie łatwe , ale tracę oddech , gdy widujemy się przypadkiem.
|
|
|
|