 |
|
Moje serce w Twoim ciele. Twoje serce w moim ciele.
|
|
 |
|
ile kolejnych mnie przyjdzie mi jeszcze poznać, pożegnać i pochować?
|
|
 |
|
rozbierz mnie. z nieufności, apatii i niewiary. z kombinezonu zawiedzionych pragnień, bolesnej świadomości nostalgii i tęsknoty.
|
|
 |
|
pytają, co mi jest, mówię, że serce mnie boli. i jest to prawda. coś się z nim dzieje niedobrego, przystaje albo gna jak szalone, do śmierci
|
|
 |
|
ale teraz opowiadaj. i nie przestawaj mnie dotykać. jeśli możesz. i jeśli chcesz.
|
|
 |
|
przyjdź. możemy się poniszczyć, napić, zapalić lub porozmawiać o bólu.
|
|
 |
|
i nagle nienawidzisz siebie, nienawidzisz się z całego serca choć jeszcze przed chwilą czułeś się fantastycznie, czujesz że nie masz nic, nie masz nikogo, jesteś nikim.
|
|
 |
|
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.
|
|
 |
|
"Wcale nie jesteśmy najwspanialszymi, najlepszymi osobami na świecie. Ale zrządzenie losu, przypadki, a może i jakaś mała cząstka przeznaczenia postawiły na Nas. To znaczy, ja kobieta niedoskonała i Ty, kobieta którą kocham. W jednym świecie, który należy nie tyle co rozumieć, ale przede wszystkim cierpliwie budować."
|
|
 |
|
Zatęsknisz za moim obrażaniem się co 5 minut, złoszczeniem się o drobnostkę, ciągłego narzekania, że nie mam w co się ubrać. Będziesz pisał, dzwonił i prosił abym się odezwała. Będziesz siedział tak jak ja ze łzami w oczach i roztrzęsionymi dłońmi i udawał, że jest dobrze a w środku serce będzie rozwalane na kawałeczki. Spojrzysz w tył zauważając wszystkie swoje błędy, nadejdzie Cię ochotę strzelenia sobie w głowę ale nie zrobisz tego. Nadal będziesz czekał, martwił się i pragnął dostać ode mnie choć głupią kropkę w wiadomości. Więc nie ciesz się, że teraz to ja płaczę i tęsknie bo w końcu sam mówiłeś, że jak ja to i ty. Ale różnica jest taka, że to ja zawsze byłam silniejsza może nie fizycznie ale psychicznie i nie chciałabym życzyć Ci źle ale powodzenia bo z tym nie wygrasz.
|
|
 |
|
Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem...Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.
|
|
 |
|
nie mów mi, że brak Ci sił bo wcale tak nie jest. spójrz w lustro, obetrzyj łzy z policzków, otwórz okno i pozwól by chłodne powietrze przeszło całe Twoje ciało. spal wszystkie zdjęcia, wyrzuć misia którego podarował Ci na urodziny, usuń wasze kiedyś "wspólne" piosenki. usiądź i zastanów się nad tym wszystkim czy jest sens wylewać z siebie teraz łzy? bo płacz pomaga to prawda ale na dłuższą metę zafundujesz sobie tylko podkrążone oczy przez te nieprzespane noce. rozstania nie powinnaś uznać za koniec świata a za początek nowego rozdziału, będzie dobrze jeśli tylko w to uwierzysz. po co masz do tego wracać? ta miłość miała już swój czas.
|
|
|
|