 |
|
Nic nie pisać, nic nie musieć, nie pamiętać i nie marzyć, siedzieć i zasłuchać się w muzyce na śmierć.
|
|
 |
|
Może to dobrze, może tak powinno być. Jesteś gdzieś tam, może w objęciach kogoś nie dla ciebie. Czekasz jak ja na cód, może znajdziemy się tak blisko aby spojrzeć w oczy przeznaczeniu. Stworzyłem coś z tej tęsknoty, może to lepsze niż zwykłe życie razem. Mam w zanadrzu miliony marzeń zamiast codzienności, może to wystarczy aby nie żałować straconych chwil.
|
|
 |
|
"Nie mówiłam nic kilka dni i zaraz znów coś zmyślę, albo się pójdę przejść, bo nie potrafię przyznać co mi jest. Za to mam pamięć do złych słów, do ciężkich spojrzeń, smutnych scen. Jak nikt potrafię szukać dziur tam, gdzie już dawno jest OK"
|
|
 |
|
Nic, nic jest najlepsze, bezpieczne, odkryjemy się mrokiem bezmyśli, obrońmy przed pytaniami, po co nam pragnienia, zabawę zakopmy pod zwałami dorosłości. Idźmy tam gdzie nam każą, gdzie czekają nas same oczywiste krańce, niech już nikt nie szepcze nam zachęt, niech nadzieje zastąpią plany, tak wielkie plany aby zasłoniły nam koniec. Na sam koniec żałujemy, abyśmy czuli choć smutek, abyśmy coś czuli.
|
|
 |
|
Dlaczego mam wrażenie, że przychodzisz z muzyką, że kroczysz w rytmie moich ulubionych piosenek, patrzysz z namiętnością soczystych dzięków, tańczymy w wirach melodii i uciekasz z ciszą?
|
|
 |
|
Może w innym życiu, może na skraju dnia, gdzieś w marzeniach rozwiewanych snem, snach kołysanych nonsensem, może dotkniesz opuszkami palców moich dłoni i światło obudzi mnie, albo znajdę słowa by opisać pragnienia, może znajdę życie z tobą choćby trwało sekundy.
|
|
 |
|
Chciałbym zaczerpnąć powietrza z twoim oddechem, zanim zamkniesz usta pochwycę je pocałunkiem, poczuję jak pachniesz gdy palcami rozczeszę twoje włosy, dłonią przepasam lędźwie abyś nie uciekła, wystraszona dreszczem spływającym po kręgosłupie. Słyszysz szum? To fale uczuć, które niosą nasze bezwładne myśli sprzeciwów. Tak, roztrzaskują je jak mizerne łódki o skały wolności. Zdecydowałem wyrwać nas ze świata zobowiązań, nie opieraj się, niech oczy ślepną z rozkoszy, niech uszy słyszą jedynie rytm naszych chwil skradzionych bezwstydnie strumieniom ładu.
|
|
 |
|
Dziś nawet psychopata pije, gdy data przypomina o przemijaniu.
|
|
 |
|
Nie, zostańmy tam gdzie jesteśmy, to lepsze niż utrata samego siebie tylko po to aby znaleźć cie w moich ramionach.
|
|
 |
|
Na cóż mi postanowienia gdy idę właściwą ścieżką?
|
|
 |
|
Coś mnie gryzie, myślałem, że sumienie a to tylko wspomnienia twoich zębów na mojej szyi. Powiem tylko tyle, że sumienie nie wysysa tak życia jak wampiry przeszłości.
|
|
 |
|
Jestem tak inny, że dostrzegasz mnie w tłumie, tak inny,że boisz się podejść. Chciałabyś mnie spróbować ale nie przyzwyczaiłaś się do tyłu przypraw. Chciałabyś znać moje zdania ale nawet tu, kiedy stukam w ekran to jedynie iskry ścierających się myśli.
|
|
|
|