 |
|
Nie ma większego spokoju niż stan w którym nie uciekasz, nie oszukujesz się, bierzesz rzeczywistość i widzisz ją taką jaką jest, z jej blaskami i cieniami, kiedy patrzysz w przyszłość i nie są to marzenia ale wiedza lub prawdopodobieństwa i wiesz, że wszytko będzie dobrze, nawet jak będzie trudno, nawet jeśli upadnę i nie będę miał siły wstać, to potem będę biegł bo taka jest droga którą wybrałem, którą pozwolono mi pójść.
|
|
 |
|
Czasem trzeba iść dalej, dla dobra bliskich, mimo, że dusza została za nami, serce bije tylko z przyzwyczajenia a szczęście utknęło w chwilach gdy tuliłem cię ufając.
|
|
 |
|
Jestem zły na serce co nie potrafi bić dla nikogo innego, na oczy które szukają Cię w tłumie, na ramiona które które tęsknią za tym miejscem w nirwanie w który przenosiliśmy się przy każdym ciepłym dotyku. To przecież niemożliwe, to zawsze było niemożliwe a jednak czasem, gdy patrzę w niebo, gdy jadę autem, gdy czuję zapach lata albo chłodny wiatr ignoruję całą moją mądrość i wierzę, że gdyby puzle świata ułożyły się inaczej byłoby nam tsk dobrze. Głupi ja, trudno, zawsze byłem szczery, może uznasz że to miłe, albo poczujesz że wciąż mnie kontrolujesz. Jakby nie było z tobą, wiesz już jak jest ze mną.
|
|
 |
|
Gdybym tylko mógł Ci zaufać... Nie byłoby zbyt stromej drogi, znowu chodziłbym z uśmiechem, nie byłoby ślepych uliczek, znowu wiedziałbym co zrobić, nie zabrakło by mi sił, znowu pisałbym wiersze.
|
|
 |
|
Sny to ostatni bastion iluzji. Przestałem marzyć, wspominać, czytać powieści, pisać powieść, nie oglądam filmów, żyję tu i teraz i dbam o to co jest. Ale nad snami nie mam kontroli i dziś, po obudzeniu znowu to co jest, wydaje się być zbyt mało a szczęście uciekło i oddaliło się znowu o kilometry.
|
|
 |
|
Fajnie byłoby kochać, ale wystarczy mi troska. Fajnie byłoby się zabawić, ale wybieram mądrość. Fajne są te spojrzenia i uśmiechy, ale wolę szczerość. Dobrze mi ze sobą i jeśli chcesz tu być, to choć do mojego spokoju, bo ja już nigdzie nie zamierzam gonić.
|
|
 |
|
Jedna z najboleśniejszych pomyłek to związek z kimś kto wydawał się błyszczeć a tylko odbijał twój blask. Później będzie go tylko pochłaniał aż się wypalisz.
|
|
 |
|
Nieważne gdzie na wakacje tylko z kim. Nawet najpiękniejsze widoki, jedzenie, pogoda nie mają znaczenia jeśli obok ciebie stoi nieodpowiednia osoba. Nawet deszczowy dzień pod namiotem jest przepiękny gdy towarzyszy ci ktoś kto rozświetla serce.
|
|
 |
|
Aby zmienić "jest jak jest, jakoś trzeba to znieść" na "jest dobrze, jest fajnie oby tak dalej" trzeba przemienić postrzeganie siebie, z ofiary losu na kreatora rzeczywistości.
|
|
 |
|
Już nie mam wątpliwości gdzie iść, trudności są tylko wyzwaniami, nie daję się wciągnąć w gry, zamiast iść z założonymi rękami, biorę cię za dłoń, żebyś mogła przestać się bać. Już nie ma we mnie wątpliwości, nie szukam dróg ucieczki, to tylko cień człowieka, którego zabiłem w sobie przez ostani rok. Szepcze mi dawne kłamstwa i muszę je wyrzucić w literkach.
|
|
 |
|
Cieszę się tym co mam, tym co jest ale wciąż jest ale. Może kiedyś się go pozbędę lecz teraz jest, jest luką, jest bramą dla kogoś o oczach chłonących mój wzrok, dla słów tak szczerych jak miłych, dla dotyku, który każdym muśnięciem niesie iskry uczuć z serca. To ale schowało w sobie, jak w sejfie, nadzieję, że mogę mieć przy sobie kogoś przy kim radość nie jest tak wyczerpujący staraniem ale naturalnym stanem. Zanim zgaszę nadzieję, zanim uwierzę, że mogę mieć tylko to, szepnij słowo, daj mi znać, że jest coś więcej, że jesteś.
|
|
 |
|
Po bardzo długim czasie czuję szczęście. Trochę tak jak po siedzeniu latami w ciemności zobaczył światło i podchodzę niepewnie, nie do końca wierząc w zmysły, z obawą, że jak podejdę za blisko to bańka pęknie. Ale tym razem to szczęście zbudowane na prawdzie a nie iluzji, więc chlonę je i pozwalam aby mnie wypełniło.
|
|
|
|