 |
|
Nie wstydzę się mówić o swoich upadkach, bo podnoszę za każdym razem, nie boję się przyznać do błędów, bo nadal się uczę i widzę jak wzrastam, nie wstydzę się mówić o swoich zwątpieniach, bo nie poddaję się dopóki wierzę, że warto, nie boję się przyznać, że czasem jestem słaby, bo nie wstydzę się, że jestem człowiekiem.
|
|
 |
|
Nie wierzę już w żadne piękne słowa, nie ufam już w lśniące, wpatrzone we mnie szerokie źrenice, w uderzenia serca co synchronizują się gdy ciała przylgnęły, w dreszcze pierwszych dotyków. To iluzja ppdsycana pragnieniem i tęsknotą za niemożliwym. Potem kończą się słowa miłe a zostaje krytyka, oczy patrzą ze złością, serce przestaje bić z tęsknoty za dreszczem. Więc nie ufam już ale pragnę nadal bo serce chce bić, bo dłonie pragną sprawiać przyjemność, bo oczy chciałby się nasycić uśmiechem ukochanej, a dusza tęskni za duszą, co słowami zdejmuje z siebie ubrania w nieskończoność.
|
|
 |
|
ty też jesteś czyjąś historią. ty też w jakiś sposób wpłynąłeś na czyjeś życie i zostałeś w czyimś sercu. może w odpowiednim momencie go wysłuchałeś i dałeś właściwą radę. może powiedziałeś mu o jego pięknie, gdy sam siebie nienawidził. może zaprzyjaźniłeś się z nim wtedy, gdy był zupełnie sam. jesteś częścią czyjejś pamięci. ktoś pamięta twój śmiech, detale twojego wyglądu, twój sposób mówienia, nawyki, gusta, gesty. ktoś widział cię śpiącego, szczęśliwego, złamanego, zakochanego w kimś do drżenia. to takie dziwne uczucie, że żyjesz nie tylko w swoim ciele, ale też w czyichś wspomnieniach. dziwne, ale tak piękne
|
|
 |
|
Czasem boję się, że zostały mi tylko sny o takich miłych chwilach. Czasem oszukuję się, że nie potrzeba mi więcej takich chwil. A czasem jest miło i nie czego się nie boję i nikogo nie oszukuję.
|
|
 |
|
Wstyd mi, że tak często o tobie myślę. Powinienem być mądry, powinienem iść dalej a jednak cięgle jesteś we mnie mimo, że jestem już kimś innym. Byłaś ostanim tchnieniem nadziei zbyt wielkich aby były realne. A ja już nie chcę iluzji, pragnę cieszyć się, zatapiając zęby w soczystej rzeczywistości.
|
|
 |
|
prędzej czy później każdy trafia do restauracji o nazwie „karma”- tam nie ma menu, bo po prostu przynoszą ci to, na co zasługujesz
|
|
 |
|
mam w tobie swoje miejsce
|
|
 |
|
Myślałem że straciłam to, że oddałem jej , zabrała i pożarła i już nie ma we mnie uśmiechu duszy, nie ma nikogo kto ma nadzieję, nie zatańczę zapominając o wszystkim prócz zapisanych głęboko we mnie gorących dniach pełnych uśmiechów i spełnienia ale muzyka i alkohol leczą rany razem z czasem, Coś budzi się na chwilę ale jutro to uciszę, jutro znowu będę ascetą, który gardzi kimś kto lata w chmurach.
|
|
 |
|
Czasem tylko myślę, czasem tylko czuję, czasem widzę i czuję tego mnie którym pragnę być ale jest zbyt daleko, nie daję rady i chciałbym zniknąć.
|
|
 |
|
Życie się składa z momentów kiedy pijemy, zamykamy oczy i dajemy się ponieść i z tych kiedy trzeba udźwignąć konsekwencje i wziąć się w garść. Bo trzeba być obecnym, świadomym ale ten świat tak piecze w oczy, że czasem trzeba je zamknąć i niech się wszytko wali.
|
|
 |
|
Czuję jak woła mnie wiosna, wołają mnie niewyraźne tęsknoty, znowu mogę być mądry i opanowany albo dziki i potężny. Wybieram dziś mądrość i spokój ale wiem, że czeka mnie znów walka, może tym razem zwyciężę.
|
|
 |
|
Już nie zaokraglam tych wszystkich stanów i uczuć do smutku i nagle okazuje się że jestem szczęśliwy. Czasem wystarczy zauważyć i nazwać fakty aby słońce wyszło zza chmur nastroju.
|
|
|
|