 |
|
Chodź, utwierdzimy się w przekonaniu, że istnieje sto powodów, by rzucić się pod pociąg. -I tysiąc, żeby żyć.
|
|
 |
|
Mieli prosty plan. Być ze sobą na zawsze, każdy z ich otoczenia uznałby go za jak najbardziej realny. Jednak pewnego dnia przeznaczenie bezdusznie zmieniło zdanie.
|
|
 |
|
I wierzę w dobry czas, kiedy ból odejdzie sam.
|
|
 |
|
Ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem , jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.
|
|
 |
|
Mam takie chwile, że po prostu mam ochotę się najebać. Kiedy to robię, odlatuję. Żaden problem nie jest aż tak ważny, jak w rzeczywistości. Świat spostrzegam z zupełnie innej perspektywy. Jestem Bogiem, mogę latać, mogę wykrzyczeć Ci wszystko w twarz, a za chwilę nie czuć żadnego bólu tylko się roześmiać.
|
|
 |
|
każde słowo zamienia się w pył.
|
|
 |
|
-napij się! -a co to jest? -odrobina miłości, zajebiesz się na śmierć.
|
|
 |
|
Był jak uzależnienie. Jak narkotyk. Jak heroina. Chciałaś to rzucić, ale nie mogłaś. Pomimo tego, jakie gówno ci to wyrządzało, i tak to brałaś. I choć groziło śmiercią, nie potrafiłaś tego zostawić. Kochałaś to. Kochałaś sposób, w jaki się czułaś biorąc to. To dawało Ci takie uczucie, jak nic innego. I żyłaś tylko dlatego, tylko to miało jakiś sens.
|
|
 |
|
Tak naprawdę wciąż żyję dla Ciebie. Tak naprawdę nie jestem aż tak niezależna i postanowione "mam na niego wyjebane" mało wniosło. W nadziei na ujrzenie Twojej twarzy wstaję codziennie z łóżka.. Nadal.
|
|
 |
|
Nie chcę już myśleć, wychodzą z tego tylko złe rzeczy. Nie chcę już czuć, za dużo bólu mi to codziennie sprawia. Pomimo tego, chcę Cię codziennie widzieć, co sprawia ból. Pomimo tego nadal słucham Naszych piosenek i przypominam sobie wspólne chwile.
|
|
|
|