głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zmienionadlaniego

   Prze pana...   odezwał się chłopiec  zlizując z palców czekoladę.    Czego chcesz?   zapytał Arnie    Mamusia mówi  że ten samochód jest be    Właśnie – zawtórowała mu dziewczynka. – Be i kaku.    Be i kaku... – powtórzył Arnie. – To bardzo interesujące spostrzeżenie. Czy wasza mama jest może filozofem?

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

"- Prze pana... - odezwał się chłopiec, zlizując z palców czekoladę. - Czego chcesz? - zapytał Arnie - Mamusia mówi, że ten samochód jest be - Właśnie – zawtórowała mu dziewczynka. – Be i kaku. - Be i kaku... – powtórzył Arnie. – To bardzo interesujące spostrzeżenie. Czy wasza mama jest może filozofem? "

  Jak mam ci ufać? – zapytała spokojnie  ale nie dała mi czasu na odpowiedź  bo zaraz zaczęła mówić dalej:   Nie umiem wyobrazić sobie  że mogłabym być blisko z kimś  kto choć w małym stopniu  świadomie czy nieświadomie  celowo czy przypadkiem  bawi się ze mną w niedopowiedzenia  kładzie na przeciwnych szalach swoją nielojalność oraz moją dobrą wiarę w jego uczciwość. Od razu ucinam takie znajomości. Kończę i nie daję szansy na kolejny raz. Mogę nie wiedzieć o sprawach drobnych  nieistotnych  jakiś błahych szczegółach  mogę być nieświadoma czyjejś przeszłości  choćby była niebanalna. Ale nie wyobrażam sobie  by ktoś ukrywał przede mną teraźniejszą rzeczywistość  sprawy  w które uwikłany jest na bieżąco  które stanowią bieg jego życia. – spojrzała z wyrazem zawodu na mnie. – Zawiodłam się na tobie. Przykro mi to mówić  ale zawiodłeś mnie. Myślałam  że będziesz inny  lepszy.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

- Jak mam ci ufać? – zapytała spokojnie, ale nie dała mi czasu na odpowiedź, bo zaraz zaczęła mówić dalej: - Nie umiem wyobrazić sobie, że mogłabym być blisko z kimś, kto choć w małym stopniu, świadomie czy nieświadomie, celowo czy przypadkiem, bawi się ze mną w niedopowiedzenia, kładzie na przeciwnych szalach swoją nielojalność oraz moją dobrą wiarę w jego uczciwość. Od razu ucinam takie znajomości. Kończę i nie daję szansy na kolejny raz. Mogę nie wiedzieć o sprawach drobnych, nieistotnych, jakiś błahych szczegółach, mogę być nieświadoma czyjejś przeszłości, choćby była niebanalna. Ale nie wyobrażam sobie, by ktoś ukrywał przede mną teraźniejszą rzeczywistość, sprawy, w które uwikłany jest na bieżąco, które stanowią bieg jego życia. – spojrzała z wyrazem zawodu na mnie. – Zawiodłam się na tobie. Przykro mi to mówić, ale zawiodłeś mnie. Myślałam, że będziesz inny, lepszy.

Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam  że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo. Że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego  niż oczekiwałam po tym związku. Że stanie się to  czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia  ile nie dał mi w życiu nikt. Bo nikt  kogo los postawił na mojej drodze  nie umiał mnie pojąć  nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać  dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką  jaką jestem  z całą moją złożonością  nieprzewidywalnością  trudną i krytyczną. Z wszystkimi moimi wadami.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo. Że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku. Że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt. Bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością; trudną i krytyczną. Z wszystkimi moimi wadami.

Tłumaczenie Tobie co to uczciwość jest conajmniej tak bezsensowne jak jedzenie zupy widelcem.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

Tłumaczenie Tobie co to uczciwość jest conajmniej tak bezsensowne jak jedzenie zupy widelcem.

Pokazalam Ci ze potrafie czekac..  Choc kazdego dnia przezywalam nagorszy horror mego zycia..  A ty nic sobie z tego nie zrobiles.  Tylko dales mi te pieprzona nadzieje ktora trwa we mnie i odejsc nie chce.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

Pokazalam Ci,ze potrafie czekac.. Choc kazdego dnia przezywalam nagorszy horror mego zycia.. A ty nic sobie z tego nie zrobiles. Tylko dales mi te pieprzona nadzieje,ktora trwa we mnie i odejsc nie chce.

 Zapomniałem zrobić wczoraj. Tego co miałem zrobić dziś.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

`Zapomniałem zrobić wczoraj. Tego co miałem zrobić dziś.

.Umierałam z bólu  z niepokoju o Ciebie  z miłości  z tęsknoty  ze wszystkiego po kolei  a Ty..?

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

.Umierałam z bólu, z niepokoju o Ciebie, z miłości, z tęsknoty, ze wszystkiego po kolei, a Ty..?

 Masz coś takiego smutnego w oczach.   Aaaa... To miłość.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

-Masz coś takiego smutnego w oczach. -Aaaa... To miłość.

to takie straszne co teraz powiem  ale tak naprawde  życie możemy docenić po stracie albo dzięki cierpieniu innych.   Dziś w pociągu spotkałam starszą kobietę  zapytała czym się zajmuję     ja odpowiedziałam   studiuję . Minęła chwila.  Po chwili płakała   Wie Pani  dziś pochowałam córkę...   powiedziała.  Rozmawiałyśmy.   Nie próbowałam jej pocieszyć  nic bardziej nie denerwuje.  Później powiedziała mi takie słowa  Kochaj życie  że życie jest piękne  nie martw się na zapas.   I tak właśnie  takie rozmowy i słowa pozostają w nas i w trudnych momentach przypominamy je sobie.  By było nam lżej  byśmy sami regulowali własne zmartwienia i ból     Jacy jesteśmy egoistyczni.

pesymistycznie dodano: 6 marca 2010

to takie straszne co teraz powiem, ale tak naprawde, życie możemy docenić po stracie,albo dzięki cierpieniu innych. Dziś w pociągu spotkałam starszą kobietę- zapytała czym się zajmuję - ja odpowiedziałam, "studiuję". Minęła chwila. Po chwili płakała - Wie Pani, dziś pochowałam córkę... - powiedziała. Rozmawiałyśmy. Nie próbowałam jej pocieszyć, nic bardziej nie denerwuje. Później powiedziała mi takie słowa" Kochaj życie, że życie jest piękne, nie martw się na zapas." I tak właśnie, takie rozmowy i słowa pozostają w nas i w trudnych momentach przypominamy je sobie. By było nam lżej, byśmy sami regulowali własne zmartwienia i ból - Jacy jesteśmy egoistyczni.

Potrzebuję kilka Twoich słów cichego szeptu  tuż przed snem. Nie musisz przy mnie być  mów do mnie tam gdzie jesteś  myślami Twymi odetchnę jak powietrzem..

pesymistycznie dodano: 5 marca 2010

Potrzebuję kilka Twoich słów cichego szeptu, tuż przed snem. Nie musisz przy mnie być, mów do mnie tam gdzie jesteś, myślami Twymi odetchnę jak powietrzem..

Powtarzam  nie chodzi o to    eby nauczyc sie prowadzenia jakichs  gierek. Chodzi o zrozumienie ludzkiej natury i odpowiednie  postepowanie. Mezczyzna zawsze bedzie chciał tego  czego nie ma.  Kiedy poznaje kobiete  która wydaje sie nonszalancka  zdobycie jej  wzgledów staje sie dla niego wyzwaniem.

pesymistycznie dodano: 5 marca 2010

Powtarzam, nie chodzi o to, eby nauczyc sie prowadzenia jakichs gierek. Chodzi o zrozumienie ludzkiej natury i odpowiednie postepowanie. Mezczyzna zawsze bedzie chciał tego, czego nie ma. Kiedy poznaje kobiete, która wydaje sie nonszalancka, zdobycie jej wzgledów staje sie dla niego wyzwaniem.

Miłość to jest takie coś  czego nie ma. To takie coś co sprawia  że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami  czy to jej buty tak skrzypią po schodach  miłość jest wtedy  jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je  a sam nie możesz przełknąć... Wtedy  kiedy nie zaśniesz  zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy  kiedy stoicie pod drzewem  a ty marzysz  żeby się przewróciło  bo będziesz mógł ją osłonić.

pesymistycznie dodano: 5 marca 2010

Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć