głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zlotycien

I znowu budzę się gdzieś pomiędzy depresją a euforią. Patrzę na zgliszcza  burze przeszły  powodzie zmiotły. Jak teraz spojrzeć w oczy tych wszystkich ludzi  którzy nie znają mnie  tylko kogoś kto zdobył moje ciało. Tworzę plany by zacząć wszystko od nowa  znowu. Odkładam książki  zamiast marzyć siadam do obliczeń. Znowu wiem  że to nie bezczelny uśmiech ale stanowcze nie rządzi światem.

zatracony dodano: 6 dni temu

I znowu budzę się gdzieś pomiędzy depresją a euforią. Patrzę na zgliszcza, burze przeszły, powodzie zmiotły. Jak teraz spojrzeć w oczy tych wszystkich ludzi, którzy nie znają mnie, tylko kogoś kto zdobył moje ciało. Tworzę plany by zacząć wszystko od nowa, znowu. Odkładam książki, zamiast marzyć siadam do obliczeń. Znowu wiem, że to nie bezczelny uśmiech ale stanowcze nie rządzi światem.

Próbuję sobie wszystko poukładać w głowię  w życiu. To takie trudne gdy serce przestało bić  gdy już nigdzie nie ciągnie  nie szepcze. Robić to co powinienem bez walki z pragnieniami? Dziwnie  zbyt spokojnie  przerażająco.

zatracony dodano: 1 tydzień temu

Próbuję sobie wszystko poukładać w głowię, w życiu. To takie trudne gdy serce przestało bić, gdy już nigdzie nie ciągnie, nie szepcze. Robić to co powinienem bez walki z pragnieniami? Dziwnie, zbyt spokojnie, przerażająco.

Jutro już będę poważny  opanowany  dorosły. Dziś jeszczę popatrzę w chmury  potańczę  poudaję boga któremu wszystko można  któremu nic nie brakuje  boga pustki.

zatracony dodano: 27 stycznia 2021

Jutro już będę poważny, opanowany, dorosły. Dziś jeszczę popatrzę w chmury, potańczę, poudaję boga któremu wszystko można, któremu nic nie brakuje, boga pustki.

Czarne chmury  wiatr przerywa ciszę  liście odrywają się od samotnych drzew. Smak powietrza gorzki  jak nadchodzący koniec systemów. Odrywam się od pracy  którą buduję życie jakiego nie chciałem  ostatnie promienie tańczą po łąkach  wzburzonych ciepłymi podmuchami. Zanim zmiecie mnie uderzenie  zanim pioruny zagłuszą tę muzykę  wznoszę ręce udając że latam  że staje się cząstką tych energii rozmaitych  które światłem  siłą  ciepłem i zapachem odurzają moje zmysły. Z szeroko otwartymi oczami zamykam umysł na prawdę za mną  hoc hoc.

zatracony dodano: 27 stycznia 2021

Czarne chmury, wiatr przerywa ciszę, liście odrywają się od samotnych drzew. Smak powietrza gorzki, jak nadchodzący koniec systemów. Odrywam się od pracy, którą buduję życie jakiego nie chciałem, ostatnie promienie tańczą po łąkach, wzburzonych ciepłymi podmuchami. Zanim zmiecie mnie uderzenie, zanim pioruny zagłuszą tę muzykę, wznoszę ręce udając że latam, że staje się cząstką tych energii rozmaitych, które światłem, siłą, ciepłem i zapachem odurzają moje zmysły. Z szeroko otwartymi oczami zamykam umysł na prawdę za mną, hoc hoc.

Więcej pokoi  większy samochód  telefon  tytuły  oszczędności. Tylko nie wiem po co  żebym mógł chować się w każdym z nich żeby nikt nie wiedział kiedy nie mam siły ukrywać jak się czuję  żebym mógł szybciej przecinać przestrzeń świata patrząc tęsknię na horyzont  żebym wyraźniej widział  że nikt nie napisał  żebym uśmiechał się udając  że sukces w tej pracy ma znaczenie  żebym marzył o tym jak zaczynam od nowa w innym miejscu?

zatracony dodano: 27 stycznia 2021

Więcej pokoi, większy samochód, telefon, tytuły, oszczędności. Tylko nie wiem po co, żebym mógł chować się w każdym z nich żeby nikt nie wiedział kiedy nie mam siły ukrywać jak się czuję, żebym mógł szybciej przecinać przestrzeń świata patrząc tęsknię na horyzont, żebym wyraźniej widział, że nikt nie napisał, żebym uśmiechał się udając, że sukces w tej pracy ma znaczenie, żebym marzył o tym jak zaczynam od nowa w innym miejscu?

Chwyć za ręce  niech wszystko straci znaczenie w rozmyciu wokół nas. Nie ma nic poza tą chwilą  jutro tylko wspomnienie a teraz jest wieczna  jest nasza. Nie wiem kim jesteś  to bez znaczenia  możesz być tą jedyną jeśli zechcę. Nie chcę nic więcej niż Twoich spojrzeń i uśmiechu  które zdradzają zbyt wiele. Już wiem  że trafiłem na ducha tak spragnionego jak ja  już wiem  że to nie będzie ostani raz. Gdy jutra może nie być  pochłaniamy łakomie każdą cząstkę dzisiaj  każdy oddech waży więcej  każde uderzenie serca napędza nas w kierunku nieba. Liczy się tylko co ponad obłokami  liczy się tylko tych kilka lotów.

zatracony dodano: 26 stycznia 2021

Chwyć za ręce, niech wszystko straci znaczenie w rozmyciu wokół nas. Nie ma nic poza tą chwilą, jutro tylko wspomnienie a teraz jest wieczna, jest nasza. Nie wiem kim jesteś, to bez znaczenia, możesz być tą jedyną jeśli zechcę. Nie chcę nic więcej niż Twoich spojrzeń i uśmiechu, które zdradzają zbyt wiele. Już wiem, że trafiłem na ducha tak spragnionego jak ja, już wiem, że to nie będzie ostani raz. Gdy jutra może nie być, pochłaniamy łakomie każdą cząstkę dzisiaj, każdy oddech waży więcej, każde uderzenie serca napędza nas w kierunku nieba. Liczy się tylko co ponad obłokami, liczy się tylko tych kilka lotów.

Czasem jedyna rzeczywistość to ta której pragnę  tańczę w niej na ścieżkach muzyki  z każdym łykiem głębiej w życiach utraconych  tak prawdziwych w tej krótkiej chwili  w promieniach słońca rozpuszcza się świadomość prawdziwości  jestem tam gdzie powinienem  gdzie uśmiech jest prawdziwy l  gdzie cieszy się dusza bez żalu  bez ale. Zostać tu zawsze  a może zasnąć tu na łące  na zawsze.

zatracony dodano: 26 stycznia 2021

Czasem jedyna rzeczywistość to ta której pragnę, tańczę w niej na ścieżkach muzyki, z każdym łykiem głębiej w życiach utraconych, tak prawdziwych w tej krótkiej chwili, w promieniach słońca rozpuszcza się świadomość prawdziwości, jestem tam gdzie powinienem, gdzie uśmiech jest prawdziwy l, gdzie cieszy się dusza bez żalu, bez ale. Zostać tu zawsze, a może zasnąć tu na łące, na zawsze.

Po pogodzeniu się z rzeczywistością pozostają tylko westchnienia przy kieliszku  pierwszym i ostatnim dziś. Nie ma potrzeby upijać się ani marzyć  nie ma chęci by biec ani w chmurach stać. Gdzieś na muzyki dnie słychać szybsze bicie serca  w spojrzeniach  w uśmiechach echo kolorowych chwil. Blask słońca zabiera mnie na mgnienie do wspaniałych żyć niemożliwych w tej wersji wszechświata. W końcu robię to co trzeba  w końcu nie rozprasza demon złudzeń szczęścia. Uporządkowana nuda pokryła wszystko jak śnieg  czekając na wiosnę głupoty zasypiam bez emocji dobrych i złych. Zwyczajne dobranoc.

zatracony dodano: 22 stycznia 2021

Po pogodzeniu się z rzeczywistością pozostają tylko westchnienia przy kieliszku, pierwszym i ostatnim dziś. Nie ma potrzeby upijać się ani marzyć, nie ma chęci by biec ani w chmurach stać. Gdzieś na muzyki dnie słychać szybsze bicie serca, w spojrzeniach, w uśmiechach echo kolorowych chwil. Blask słońca zabiera mnie na mgnienie do wspaniałych żyć niemożliwych w tej wersji wszechświata. W końcu robię to co trzeba, w końcu nie rozprasza demon złudzeń szczęścia. Uporządkowana nuda pokryła wszystko jak śnieg, czekając na wiosnę głupoty zasypiam bez emocji dobrych i złych. Zwyczajne dobranoc.

Poławiam te chwile radosne jak blaski korali  coraz głębiej  coraz trudniej  wstrzymując myśl w otchłani. Tak łatwo w ciemności pomylić kształty  zamroczony pragnieniem wybrać niewłaściwe dłonie. Zatopiły mnie sztormu morza fałdy  niedosięgłej perły blask w mych oczach płonie. Czemu Cię spostrzegłem  dlaczego dotknąłem  nigdy nie zapomnę choć już wypłynąłem. Burzy wichry ciągną  grzmot rozsądku wali  dusze rozerwane choć wciąż w ciałach stali.

zatracony dodano: 18 stycznia 2021

Poławiam te chwile radosne jak blaski korali, coraz głębiej, coraz trudniej, wstrzymując myśl w otchłani. Tak łatwo w ciemności pomylić kształty, zamroczony pragnieniem wybrać niewłaściwe dłonie. Zatopiły mnie sztormu morza fałdy, niedosięgłej perły blask w mych oczach płonie. Czemu Cię spostrzegłem, dlaczego dotknąłem, nigdy nie zapomnę choć już wypłynąłem. Burzy wichry ciągną, grzmot rozsądku wali, dusze rozerwane choć wciąż w ciałach stali.

Tak wiele mnie  gdybym tylko potrafiłbym być tym właściwym z mnie wtedy kiedy chcę.

zatracony dodano: 18 stycznia 2021

Tak wiele mnie, gdybym tylko potrafiłbym być tym właściwym z mnie wtedy kiedy chcę.

Czy to światło oszukuję uśmiechem  czy ciemność grymasem żalu? Czy biegnę w dzień po szczęście czy uciekam od tego co się stało? Albo nocą nachodzą mnie demony albo prawda  jedno i drugie boli. Ach  czasu nie mogę cofnąć ani pójść w drugą stronę. I już nie wiem czy pustka we mnie echem bije czy pustkę życia chłonę.

zatracony dodano: 18 stycznia 2021

Czy to światło oszukuję uśmiechem, czy ciemność grymasem żalu? Czy biegnę w dzień po szczęście czy uciekam od tego co się stało? Albo nocą nachodzą mnie demony albo prawda, jedno i drugie boli. Ach, czasu nie mogę cofnąć ani pójść w drugą stronę. I już nie wiem czy pustka we mnie echem bije czy pustkę życia chłonę.

A może po prostu pragniemy tylko tego czego nie mamy  kochamy to czego nie mogliśmy zatrzymać?

zatracony dodano: 18 stycznia 2021

A może po prostu pragniemy tylko tego czego nie mamy, kochamy to czego nie mogliśmy zatrzymać?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV