 |
|
Najlepiej napisać " nic " niż wyjaśniać 2 godziny, że najchętniej rozjebałabyś głowę o ścianę .
|
|
 |
|
wiem, że na pytanie ' kim dla Ciebie jestem ' nie znasz odpowiedzi .
|
|
 |
|
Chociaż to świat, w którym szczerość więdnie, najcenniejsza jest prawda, używa się jej oszczędnie .|| Pih ♥
|
|
 |
|
i niby nie pisaliśmy o niczym ważnym, ale podnosił mi się poziom endorfin we krwi, kiedy widziałam jak świeci się okienko w telefonie, gdy przyszedł sms od Ciebie.
|
|
 |
|
Bo dobrze wiesz, jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek - Onar ♥
|
|
 |
|
Jeśli się opamiętasz i zrozumiesz, komu naprawdę na Tobie zależy, mnie już nie będzie .
|
|
 |
|
Boję się, że go stracę, choć wcale go nie mam..
|
|
 |
|
-Promieniejesz-szepnął mi do ucha,po czym delikatnie cmoknął moje usta-Ciekawe czemu?-dodal i popchnął huśtawkę,na której siedziałam.Zamknęłam oczy rozkoszujac się tą chwilą.Było mi zimno,mróz dawał się we znaki,ale ogrzewało mnie szczęscie.Szczęście,które stało naprzeciwko mnie.Nagle huśtawka się zatrzymała,więc wystraszona otworzyłam oczy ujrzawszy Jego brązowe,ciepłe tęczówki-Zależy mi,cholernie na Tobie mi zalezy-rzekł po czym po raz pierwszy złożył na mych ustach długi i namiętny pocałunek.Dziś po dwóch latach nadal w głowie mam ten obraz.Czuję dreszcze na ciele przechodząc obok tamtego miejsca i wilgoć w oczach.Na co nam to było?Na co te króktie szczęście,które odeszło zanim tak naprawdę sie zaczęło?Mimo,że byli i będą inni ta twarz nie zniknie z mojego życia.Był moją pierwszą miłością,pierwszym chłopakiem,w którym tak naprawdę się zakochałam i pokochałam.Sentyment zostanie wraz ze wspomnieniami.Nie chcę ich zapomnieć.kiedyś byłam calym Jego życiem,a dzis wspomnieniem..|| pozorna
|
|
 |
|
pamiętam jak obiecywałeś, że zawsze będziemy razem. jak mówiłeś, że choćby nie wiem co będziesz o mnie walczył i nie poddasz się, że pokonamy wszystkie przeciwności, które ześle nam los. że będziesz, że przetrwamy tą chorobę, te wszystkie jebane akcje. a jak jest? Ty gdzieś tam, ja tu, nawet nie potrafimy się do siebie odezwać, nikt nie ma na tyle honoru. tęsknię. | szyszuniaa
|
|
 |
|
trzeba być mną, żeby : rozdubcyć szopkę wyjebując się o schody przy chodzeniu po kolędzie, zaczynać do Cracovi i śmiać się przy tym do łez. | szyszuniaa
|
|
|
|