 |
|
mamo spójrz mi w twarz, proszę Cię wybacz
wiem po policzkach nie jedna łza spływa
mamo, mamo! moje życie to chwila,
mamo zrozum takiego masz syna.
tato wiem to źle że życie przeklinam
wiem ale nie mogę się od tego powstrzymać.
tato, tato! moje życie to chwila
zrozum tato takiego masz syna...
|
|
 |
|
ulatuję z dymem i sam nie wiem ile jeszcze mnie we mnie zostało Boże nie pozwól bym stał się niedopałkiem snującym się we własnych myślach bez celu
|
|
 |
|
wdech - wydech, puszczony z dymem czy masz jeszcze siłę i ile jej jest aby płonąć tak mocno jak chcesz tak długo jak chcesz i nie spalić się
|
|
 |
|
Sprały się kolory , marzenia zszarzały
|
|
 |
|
Woła o pomoc, a i tak wiadomo, że skończy w barze
|
|
 |
|
Nie potrafisz się posklejać, jesteś w częściach A zamiast serca krwawi tobie tylko kawał mięsa Uczucia wyschły, złudzenia prysły
|
|
 |
|
Łzawy deszcz pada, samotność niszczy
|
|
 |
|
I papieros to co dzień jedyny ogień Który grzeje twoje dłonie Muska usta i otula dymem
|
|
 |
|
Pamiętaj o tym, że ciemność służy tylko do przykrycia Wszystkich jasnych stron życia
|
|
 |
|
I płynę tak, dryfuję w mrok
|
|
 |
|
popij dużo, aby oddalić ten dzień gdy popiół zostanie ty będziesz jak cień nieba nie będzie już, zostanie cień i żar dogasający w tobie który kiedyś przypominał pochodnię
|
|
 |
|
Trzeba wiedzieć, jak użyć, żeby nigdy nie żałować
|
|
|
|