 |
|
Nie zasłużył na to, aby wiedzieć, że go kocham
|
|
 |
|
nie boję się mojej przyszłej samotności. nie może być gorszej samotnośni niż ta, którą przeżywam obecnie.
|
|
 |
|
Twoje słowa nic nie znaczą, przekonałam sie o tym kolejny raz.
|
|
 |
|
Potrzebuję snu, więcej czasu, spaceru, Ciebie i mobilizacji.
|
|
 |
|
Szanuję szczerość, a kłamstw nie wybaczam.
|
|
 |
|
Zniszczył jejżycie, w tak perfidnie głupi sposób. Odszedł,na zawsze. Pozostawił ją samą na środku ulicy,zimej ulicy. Mimo jej długich wyczekiwań on nie wracał. Ona dalej czekała,żyła nadzieją,że wróci.Przecież go kochała,był dla niej wszystkim i czymś znacznie więcej. Z nim było tak jak z sokiem. Jest wiele smaków,ale pijemy jeden,ten ulubiony. Nie chcemy innych, boimy się zmian. Ją to zabiło. Z każdym dniem coraz mniej było w niej życia. Przepełniała ją rozpacz.Była gotowa mu wybaczyć,wszystko. Żeby tylko wrócił. On nie wracał.a ona długo tak nie wytrzymała. Po miesiąc czasu każdy zobaczył kartkę na której było oznajmionę,że uszło z niej życie. A raczej resztka życia.Na zawsze.
|
|
 |
|
znowu jesteś. i znowu odejdziesz.
|
|
 |
|
nie wytykam ci błędów, popełniam je sama. nie przedstawiam swojej pięknej osoby, nie jestem śliczna. nie narzekam na Ciebie, nie poznaliśmy się jeszcze. nie piszę głupot, głupot nikt nie czyta. nie kocham już, szkoda czasu. nie słucham cię, hałas szkodzi zdrowiu. ja i mój świat, nie zawsze taki jak chcesz.
|
|
 |
|
, jak mogła być tak słaba , żeby do tego dopuścić ? tak się uzależnić od drugiego człowieka ? przecież zawsze sobie przysięgała , że nigdy nie dopuści , by jej szczęście zależało od kogoś innego ,
|
|
 |
|
jestem zagadką, którą Ty bałeś się rozwiązać.
|
|
 |
|
I to jebane uczucie, kiedy wszyscy wokół Ciebie dobierają się w pary, a Ty usychasz z tęsknoty do kogoś, kogo nigdy nie będziesz miała.
|
|
 |
|
Minęła sobota minęła niedziela i kurwa nadchodzi poniedziałek. [phi]
|
|
|
|