 |
|
Potrzebuję teraz trochę czasu i trochę samotności, żeby poukładać siebie od nowa. Zepchnęłam się bardzo głęboko, muszę więc dogrzebać się do tej dziewczyny sprzed kilku dni. Choć ta obecna nie jest przecież taka zła, jest po prostu smutna. Ludzie boją się smutku, jakby był zaraźliwy, choć to moja naturalna reakcja na otaczającą mnie rzeczywistość. Póki co chcę odbudować ten pancerz ochronny, bo w pewnym momencie o nim zapomniałam. A on wdarł się do środka. Wiem, teraz mam nauczkę - popękaną skorupkę i świadomość, że nie powinnam tęsknić za kimś, kto niekoniecznie śpi samotnie. Słowo przepraszam jest najgłupszym słowem świata, wyprzedzając nawet 'kocham Cię'. A mówisz, że Ci przykro. Uwierz kretynie, że mi bardziej, bo obiecałam sobie, że nie będę przez Ciebie płakać. Nie udało się. To nic nie zmienia, nie wymażę Cię ze swojej pamięci. Co mnie nie zabije, to mnie wkuwi, więc mam ochote uderzyć Cię z całej siły, abyś choć na chwile poczuł to , co ja.
|
|
 |
|
Pogodziłam sie już chyba z tym,że nigdy nie bedziesz mój. Ze nigdy nie bede mogła poczuć Twojej obecnosci już tak na zawsze, ze nie bedziesz mnie wspierał dzień w dzień. No tak. Ona wygrała. Proste. Ale wiesz? Nie żałuję kazdej chwili spędzonej z Tobą, każda była niesamowita, piękna, każda była spełnieniem moich marzeń. Gdy teraz zamykam oczy, widzę każdą chwilę, każdą sekunde. czuję Twoj zapach, Twój dotyk. Jesteś wtedy tak blisko. Ale wiem ze to tylko chore wspomnienia, które tak okropnie bolą. Ty tergo nie rozumiesz,że Cię kocham. Może zapomniałes juz o tym,może starasz sie nie myślec ze ciągle nosze Cię w sercu, że ciagle jesteś moim marzeniem. Chciałabym Ci to wszystko wyznać, ale wiesz? Nie chce rozwalać waszego związku. Odchodze. uciekam z Twojego życia. Nie wiem co zrobie gdy Ty wrócisz do mojego, gdy pojawisz się nieoczekiwanie. Teraz to nie jest ważne. Chce byś był z nią szczęsliwy. Dlatego odchodze-dlatego,że Cię kocham
|
|
 |
|
Oddalam sie spokojnie nie patrząc na Ciebie. Idę przed siebie i rozwaznie stawiam kroki. Myśle,że wszystko jest w porządku i spoglądam na Ciebie. Staję, moje nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Nasze oczy spotkały się podczas mimowolnej ucieczki. Stoimy naprzeciw siebie. Serce wariuje. Chce rzucić się na Ciebie, powiedzieć ze mi Ciebie brakuje, ze nie dam rady znieśc tej świadomości., że to ponad moje siły. Wyciągasz ręke. Chwytasz mnie za biora i przyciągasz do siebie. Łzy napływają mi do oczu. Chce uciec, pragnę tego ale i chce zostać, patrzeć Ci dalej prosto w oczy, wiedziec ze jestem dla Ciebie kimś więcej niż tylko najlepszą przyjaciółką. Uwierz mi, wszytsko bym oddała zeby tak było. Ale jak Ty to powiedziałeś "Oboje jesteśmy dla Siebie nie osiągalni".
|
|
 |
|
co w nim polubiłam? na pewno spojrzenie, którym zwabił mnie do siebie niby spytać jak się mam. uśmiech i w sposób jaki się poruszał. z grubsza wszystko co było widać na pierwszy rzut oka - było nie do ominięcia. przyciągał śmiałością i pewnością siebie. parę chwil, które przerodziły się w długi wieczór. poznawałam jego charakter, i wnętrze, które wydawało się nie mieć końca. opowiadał o tym, a zaraz kończył zdanie kompletnie czymś innym. aż w końcu poznałam jego smak. pieprzyk schowany za uchem i zapach perfum, który momentalnie mnie od niego uzależnił. ciepła dłoń i cień rozbawienia w okolicach kącików ust. zdobył mnie z nieukrywanym uśmiechem.
|
|
 |
|
Nie lubie rozłąki Ty to wiesz dobrze napewno Staje się spokojna kiedy jesteś blisko ze mną Wiem jestem toksyczna jaka róża taki kolec Jesteś całym światem stałeś się moim idolem Pamiętam o Tobie nie potrafie zapomnieć Czasem cztery ściany stają się złą twierdzą wspomnień Chciałabym móc Cię całować cały czas pamiętasz? Niech gra jak najgłośniej ta melodia zaklęta muzyki pętla Która ma swoje znaczenie Ty i Ja na zawsze Razem patrz to przeznaczenie Jesteś wyjątkowy tylko to mi siedzi w głowie
|
|
 |
|
nie ma nic piękniejszego niż moment kiedy w życiu pierdoli Ci się dosłownie wszystko, a Ty masz tą jedyną osobę na której możesz polegać. tą do której dzwonisz w środku nocy, a ona boso przybiega pod Twój blok bo z rozpędu zapomina o butach. przytula Cię. niby prymitywny gest, a potrafi zdziałać tak nie zwykle wiele. osoba, która potrafi doprowadzić Cię do ataku śmiechu chociaż od samego rana masz ochotę wybuchnąć spazmatycznym płaczem. ta, dzięki której przez chwilę zapominasz o bagnie w którym toniesz i zaczynasz się łudzić, że ten cały burdel ma jakikolwiek sens.
|
|
 |
|
oprzyj mnie o ścianę. całuj, podgryzając moje wargi. zdzierając każdy z elementów mojej garderoby, krzycz z podekscytowania. nasycaj się emanującą ze mnie namiętnością. penetruj moją szyję schodząc coraz niżej. pieść ustami każdy z kawałków mojego ciała, oddając mu tym samym dozgonną cześć. pokaż, że kochasz mnie całą. mnie i moje wszystko. na koniec pochylając się delikatnie nade mną dodaj, że żałujesz, iż nie możesz zgwałcić również mojego charakteru tak, aby przesiąkł do cna rozkoszą.
|
|
 |
|
krzyczał na nią. wyzywał od najgorszych. wziął za ramiona i w amoku zaczął ją szarpać. przycisnął do ściany, krzycząc w twarz, że nie jest nic warta. słowa nie bolały, wyzwiska również. najbardziej jednak bolała świadomość, że chociaż powinna, nie potrafi go znienawidzić. w końcu zadał jej cios na tyle mocny, że osunęła się po purpurowej ścianie i upadła. kucnął nad nią cedząc przez zęby kolejne wyzwiska. - przytul mnie. - wyszeptała rozhisteryzowana. popatrzył na nią zdezorientowany. objęła go, a on w końcu zamilkł.
|
|
 |
|
Ten czas kiedy jestem przy Tobie, kiedy leże obok ciebie wtulona w Ciebie jak małe dziecko, czuję się wtedy tak bezpiecznie. Bedąc obok mnie przybliżasz mi niebo na wysięgnięcie ręki. Nie widziałam cię 4 dni, 4 cholerne dni kipiące tęsknotą. Ale jutro w końcu Cię zobacze i znowu mój szczery uśmiech zawita na mej twarzy, moje serce będzie promienne jak zawsze kiedy jesteś obok. Dziękuję Ci za te wspaniałe chwile, dni, godziny, a nawet minuty i sekundy razem, za setki tych wspaniałych czułych słów, które powodują, że moja krew się gotuje. Za tysiące gestów, którymi pokazujesz jak bardzo mnie kochasz.
|
|
 |
|
uwielbiam dni spędzone z Tobą . zwykle dni z niezwykłą osobą .
|
|
 |
|
Jeśli będziesz obok zawsze będzie dobrze !
|
|
 |
|
uwierzyła mu , bo miał ładne oczy .
|
|
|
|