 |
|
I nagle wstał , jednym ruchem zmiażdżył biały plastykowy kubek z którego wcześniej opróżnił alkohol i rzucił go na ziemię mówiąc 'zapomnij' po czym odszedł nie obracając się za siebie. Szedł wolnym ale pewnym krokiem , po drodze zbił kilka piątek , ktoś krzyknął 'stary chodź na blanta' a ja siedziałam tam sama , jak zahipnotyzowana , te słowa wbiły się we mnie jak sztylet w samo serce , 'zapomnij , zapomnij' odbijało się echem w moim wnętrzu ale jak ? Przecież zapomnieć to można odrobić pracę domową , kupić mleko , nastawić budzik czy odebrać płaszcz z pralni. Przecież zapomnieć można termin wizyty u dentysty a nie człowieka którego kochałaś , który wypchnął cię z przed pędzącego auta tym samym ratując ci życie . Nie można zapomnieć człowieka z którym dzieliło się łóżko , człowieka który był zawsze.Ktoś z tyłu spytał 'Naćpana co jest' 'życie' odpowiedział jakiś głos , chyba byłam to ja , nie wiem , nie pamiętam już dokładnie.
|
|
 |
|
Klucz do mojego serca w kieszeni jego ulubionych spodni.
|
|
 |
|
Chuj że jutro będzie napierdalał baniak.
|
|
 |
|
Dajemy w szyję znów, czuje że żyje tu.
|
|
 |
|
Nie chce dziś kebabów, nie chce dziwek, narkotyków... kto ze mną wypije? Ja, szukam ochotników. Nie mówię wrogom cześć, tylko czule "idź się jebać".
|
|
 |
|
Jeden chłopak . Milion problemów . Tysiące zranien . Setki nieprzespanych nocy . Hektolitry wylanych łez . A ja dalej kocham tak samo , wybaczam za każde fałszywe `przepraszam` . Po prostu nie potrafię Ci nie wybaczyć ... Teraz jedyne czego bym chciała to to byś wszedł na tę stronę , przeczytał wszystko co ja tu piszę i domyślał się , że to o Tobie .
|
|
 |
|
ubieranie wysokiej choinki w szklane bombki i błyszczące lampki, domowe porządki zajmujące cały wolny czas, dekorowanie wspólnie ze znajomymi klasy w świąteczne ozdoby, bitwa na śnieżki z niewielkiej ilości puszystego, białego śniegu i kupowanie prezentów bliskim z nutką kolęd słyszących w każdym sklepie, który odwiedzasz? co z tego, nadal tego nie czuję.
|
|
 |
|
A weź mi powiedz, czy cokolwiek ma sens tutaj ?
|
|
 |
|
Może nie jestem ideałem ale przynajmniej jestem sobą
|
|
 |
|
Są takie historie, które mimo upływu czasu dzieją się wciąż na nowo. Nieistotna jest tutaj zmiana bohaterów pierwszo i drugoplanowych. Ten główny pozostaje wciąż ten sam. Rzecz za każdym razem dzieje się w zupełnie innym miejscu. A jednak wciąż powtarza się ta sama historia. Historia bez happy endu. Ze smutną piosenką w tle napisów końcowych. I do dziś nie wiadomo, czy winą obarczać leniwego scenarzystę, który ani myśli się wysilić i dopisać wreszcie szczęśliwe zakończenie, albo chociażby w najmniejszym stopniu urozmaicić opowiadaną przez siebie historię.. czy też producentów, którzy na rozwój całego przedsięwzięcia przeznaczyli zdecydowanie za małą kwotę pieniędzy.. A może to wina aktora, który wciela się wciąż w tę samą rolę? Może za mało się stara? Może zamiast dać z siebie więcej pozostaje bierny wobec zaleceń reżysera i nie ma zamiaru dodać odrobiny z siebie do odgrywanej postaci? A może po prostu powinien zrezygnować i postarać się o rolę w zupełnie innej historii?
|
|
 |
|
Te łzy więzione pod powieką najbardziej nas pieką.
|
|
 |
|
Magiczną kredką w kolorze Twoich oczu maluje swój śwat.. Szkoda, że masz szare..
|
|
|
|