 |
|
' jestem bezradny jak ty, a wiesz co jest najgorsze? uczę się z tym żyć .'
|
|
 |
|
' to nie tak że nie mam serca i na zimno to piszę. możesz na chwilę tu przestać czuć, zniknąć w pyle, ale siebie nie oszukasz, nawet myśląc na siłę. nie da się sprzedać wnętrza, choćby za milion- tyle. '
|
|
 |
|
' nie mam czasu na zastój, nie mam czasu na jedzenie, ale mam w chuj czasu na siedzenie i palenie. '
|
|
 |
|
' nie mam czasu się z kimś zadawać i udawać, że mi nastrój poprawia. '
|
|
 |
|
' mroczny pasażer ze mną jedzie, siedzi, obok choć tyle pustych siedzeń. zagubiony jak słowa w eterze, jeśli nie widzisz spróbuj spojrzeć szerzej. '
|
|
 |
|
zauroczona w Twoim uśmiechu.
|
|
 |
|
przejebany tydzień w budzie.
|
|
 |
|
`Samotność też ma swoje plusy. Jestem wolna jak ptak, mogę flirtować z kim zechcę.`
|
|
 |
|
`Wciąż, dalej pragnę Ciebie, ale nie mogę tak żyć. Teraz nie istniejesz dla mnie, poszukam kogoś innego.`
|
|
 |
|
`Nie mam już ochoty, ani siły na życie. Żyję tym co mam, staram się cieszyć drobnostkami i wierzę, że w końcu będzie dobrze.`
|
|
 |
|
błędy są dowodem na to, że się starasz.
|
|
 |
|
w sumie to na bani byłam przez trzy dni, znów zaczęłam niszczyć się papierochami i wreszcie nauczyłam się porządnie pić wódkę. oprócz tego, że nie mogę grać w piłkę, przez jebaną nogę, wszystko jest zajebiście. miły jest fakt, że po roku nie rozmawiania, On znów się odzywa, pisząc, że nie mógł zapomnieć. to nic, ze nie wpierdalam się już w tego typu fazy i musiałam mu to powiedzieć, ważne jest że napisał. poza tym nauczyłam sie bycia sobą i niezmieniania żeby przypodobać się towarzystwu. albo akceptujesz mnie taką jaką jestem albo wypierdalaj. znów zbyt dużo klnę i znów mam bałagan w pokoju. znów wracam. ale skoro czuję się zajebiście, to, to jest dobre. mam bynajmniej taką nadzieję. / odpierdolciesie
|
|
|
|