 |
|
ZOSTAWIŁAŚ U MNIE SPINKĘ DO WŁOSÓW,
PATRZĘ NA NIĄ I WYPUSZCZAM DYM Z PAPIEROSÓW.
|
|
 |
|
keep calm and suck my dick. ; ]
|
|
 |
|
Palę jednego papierosa za drugim, nienawidziłeś jak wpuszczałam to gówno w swoje płuca.
|
|
 |
|
Nie wiesz co u mnie, poszukałabym jeszcze wspólnych chwil. Przytulałeś, całowałeś.. Wiesz jak tego brakuje mi?
|
|
 |
|
Twoje ciało, stało się dla mnie obcym światem, chociaż niedawno należało do mnie, bez żadnych granic.
|
|
 |
|
Kiedy naprawę kogoś potrzebujesz, a wszyscy się od Ciebie odwrócą, wykorzystaj ten moment i kopnij ich w dupę, bo to będzie ostatnia okazja do godnego pożegnania pseudo przyjaciół.
|
|
 |
|
Chodź ze mną tam i zostaw codzienność, gdzie kończy się świat, zaczyna się wieczność.
|
|
 |
|
Noc z soboty na niedzielę. W tle film, na który żadne z nas nie zwraca uwagi. Ona wtulona we mnie, szepcze monolog o szczęściu z mojej obecności przy niej. Uśmiech nie schodzi z mojej twarzy, gładzę ją po włosach i całuję delikatnie w czoło. Pierwsza wspólna noc. Ani na sekundę nie odstępuje ode mnie choćby na centymetr, boi się, przecież za kilka godzin zniknę. Wtula się mocniej, a po jej policzkach płyną łzy, słyszę jak pociąga nosem. Zaciskam mocno powieki, łzy napływają do oczu. Oddalam się od niej, unoszę palcem jej twarz za podbródek i ocieram jej łzy. Otwiera oczy. Uśmiecham się lekko zatapiając wzrok w jej ślepiach. Muskam delikatnie wargami jej usta i mocno przytulam do siebie, prosząc o nie wylewanie większej ilości łez. Nie pomaga. Staram się być jak najbliżej, nie chcę rozłąki. W końcu usypia, a ja oślepiona blaskiem księżyca rozmyślam o zbliżającym się pożegnaniu. Spoglądam na nią, by upoić się jeszcze jej widokiem tak słodko śpiącej i spojona z jej ciałem, zasypiam.
|
|
 |
|
Pierwsze spotkanie. Pierwsza wymiana spojrzeń, zdań, uśmiechów. Pierwszy dotyk, styk ciał. Pierwsza nieśmiałość i zawstydzenie. Pierwsze łzy tęsknoty, pierwszy pocałunek. Pierwsze wyszeptane 'Kocham Cię'. Wszystko pierwsze, ale jakże prawdziwe i szczere, radosne.
|
|
 |
|
Te onieśmielające mnie spojrzenie i oczy, które nie dawały mi śmiałości, ani odwagi by móc zagłębić się w tej szaro niebieskiej toni, wciąż mi się śnią. Zakochałam się w tych ślepiach, dziś mogłabym już patrzeć w nie godzinami i widzieć w nich własne odbicie.
|
|
 |
|
Zawsze będzie w Tobie cząstka mnie, bo moje życie było w Twoich rękach.
|
|
|
|