 |
Tak, to prawda - kiedy byliśmy razem byłeś moim jedynym powodem, żeby wstać z łóżka. Mając Ciebie robiłam to nawet z przyjemnością. A teraz każdy poranek mnie przeraża. Budzę się ze snów, w których zwykle jesteś Ty, szczęśliwy razem ze mną, ale wstaję, choć z trudem i z ciągła myślą, że to dla Ciebie, bo może właśnie dziś postanowisz znów mnie chcieć.
|
|
 |
Popierdolone to wszystko. Moi najlepsi przyjaciele są fałszywi. Mówią mi, że wolność jest piękna i mam ją wykorzystać, póki mogę. A wszyscy z nich są w szczęśliwych związkach i kiedy coś się w nich chwilowo psuje, to tracą głowę i histeryzują, wypłakując mi się na ramię. Jak mogę wierzyć ludziom samym sobie zaprzeczającym?!
|
|
 |
Dam radę bez Ciebie. jakoś przeżyję, naprawdę, nie jesteś mi w ogóle potrzebny do życia. Może tylko odrobinkę. Ale jeśli chcesz, to zawsze możesz wrócić. Będę czekać, naprawdę. Już zawsze, niestety.
|
|
 |
Najgorsze uczucie na świecie? Gdy mężczyzna, o którym myślisz nie jest tym, który śpi obok Ciebie.
|
|
 |
-Dziewczyno znowu?! Pół roku się z Niego "leczyłaś", a teraz znowu?! -Nie krzycz na mnie, to nie moja wina, że Go kocham. Tak na prawdę, ja nigdy Go nie przestałam kochać. On już jest częścią mnie. -Ale byłaś z innym i twierdziłaś, że już Go nie kochasz! -Tylko tak myślałam. Tak bardzo chciałam przestać Go kochać, aż w końcu przez moment sama w to uwierzyłam.
|
|
 |
moje plany na wakacje? ja, tucząca czekolada, trochę fajek, zimne piwo na ławce i szczęście mimo wszystko-na przekór wszystkiemu i wszystkim.
|
|
 |
Chciałabym się ostatni raz z Tobą spotkać. Zobaczyć Cię, ostatni raz poczuć Twoje namiętne pocałunki, na ustach, szyi, dekoldzie. Ostatni raz poczuć jak mnie obejmujesz. Usłyszeć Twój głos, szept. | chudzielec.
|
|
 |
Dzień dobry. Tęsknię. Nie zapomniałam. Nie potrafię. Wróć. Proszę. Do widzenia. | chudzielec.
|
|
 |
A ja po prostu nie potrafię o nim zapomnieć, ani kochać go. A zwłaszcza, gdy ma na sobie te zajebiste dresy, łobuzerski uśmiech i te z pozoru zabijające, a tak na prawdę przesiąknięte namiętnością oczy. | chudzielec.
|
|
 |
Nie znoszę takich wieczorów jak ten dzisiaj, kiedy już po kilku drinkach, które wypiłam sama w pokoju zaczyna mi sie jebać humor i właśnie w tym momencie wsystkie wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. | chudzielec.
|
|
 |
ból ? doświadczył mnie, owszem - ale czy nauczył czegokolwiek ? wątpię, bo pcham się ponownie w to samo gówno. / veriolla
|
|
 |
kupię sobie misia. nazwę go 'miłość'. i będę go codziennie kopała w dupę.
|
|
|
|