 |
|
kiedyś nic do Ciebie nie miałam, a nawet Cie broniłam, teraz wiem, że jesteś zwykłą szmatą a ja bardzo się myliłam. // nectarine
|
|
 |
|
nigdy nie zostawiaj nikogo pośród przygnębiającej ciemności, pozbawionej wszelkiego płomyka nadziei. // nectarine
|
|
 |
|
nie wiem kogo próbuję oszukać swoim rzekomo dobrym nastrojem, ale wiem, że jest mi z nim źle. // nectarine
|
|
 |
|
patrzę na mamę, która z dnia na dzień coraz gorej znosi rzeczywistość. spoglądam na tatę, który z każdym nowym oddechem staje się wyrozumialszy i jest pośrednikiem rodziny. codziennie patrzę na tych ludzi, którzy kochają mnie z całego serca i dziękuję za nich tym w niebie. mam tylko żal do czasu, że nie jest dla nich łaskawszy i odbiera im siły i wiarę w lepsze jutro. // nectarine
|
|
 |
|
Potrafiłbyś przejść ze mną przez całe życie, szalejąc za mną coraz bardziej i kochając na zabój? Spróbuj.
|
|
 |
|
Zobacz co zrobiłeś z moim sercem, szczęściem, życiem. Nie dostanę odszkodowania, a Ty nigdy nie odpokutujesz. To mnie chyba boli najmocniej.
|
|
 |
|
Teraz już chciałabym tylko, żebyś żałował. I żebyś tęsknił. Żebyś pamiętał. Niech Cię to niszczy.
|
|
 |
|
na następny dzień zwyczajnie wstaniesz, jak gdyby nigdy nic. i będziesz zapominać. równie łatwo jak o chodzeniu czy oddychaniu. i pójdziesz do kuchni. wyciągniesz z szafki filiżankę, z której jeszcze wczoraj pił u Ciebie herbatę. i zrobisz sobie kawę. tą, jego ulubioną od której zaczynaliście każdy z poranków. filiżankę postaw na blacie, na którym jeszcze wczorajszego wieczoru się kochaliście. a później siądź przy stole i krojąc bułkę zastanawiaj się czy noża nie przeznaczyć do innych celów. miłego zapominania.
|
|
 |
|
Pozbieraj się, przecież trzeba walczyć.
|
|
 |
|
Czasem w życiu jak w czyścu. Musisz przejść przez piekło, żeby trafić do nieba.
|
|
|
|