 |
|
tęsknie, ale ci tego nie powiem , bo przypał przecież . [ ? ]
|
|
 |
|
19 ; 19 - myśl, pisz, całuj, marz, dotykaj, ufaj, kochaj i te sprawy. [ s ]
|
|
 |
|
tęsknię za tamtym beztroskim śmiechem. chwilami, w których czułam się tak wolna. mogłam mówić wszystko, co tylko przyszło mi na myśl, parskać śmiechem bez obawy wyśmiania. cholernie teraz potrzebuję tamtego wszystkiego. przeraźliwie mocno przydałaby mi się szczypta szczęścia, którą doprawiałeś tak perfekcyjnie moje życie.
|
|
 |
|
Za mało mam Ciebie, a innych często dosyć.
|
|
 |
|
mam w zwyczaju, zakochiwać sie w największych palantach świata. [ s ]
|
|
 |
|
a wyobraź sobie ze ja cię wcale nie zostawiłam, to ty nie dałeś mi powodu abym została. [ s ]
|
|
 |
|
zdecydowanie i bez żadnego ale wolę zostać szturnięta przez brązowookiego bruneta z najcudowniejszym uśmiechem tzn. największe ciacho w szkole niż być adorowana i ciągle słyszeć komplementy od tych wszystkich przeciętniaków. [ sexisatsa]
|
|
 |
|
16 : 16 - to kurw* udowodnij wkońcu . [s]
|
|
 |
|
kiedyś " kocham cię, na zawsze razem" i milion obietnic. a dzisiaj ? dzisiaj, trudno powiedzieć zwykłe banalne "cześć" . [ sexsiasta ]
|
|
 |
|
'kochała go, tak jak się kocha wiosnę i lato, zachód słońca i wakacje'
|
|
 |
|
0 7 ; 07 - z kim mam przyjemność ? [ sexsiasta ]
|
|
 |
|
cierpiałam i wciąż będę cierpieć , że poznałam kiedy kogoś takiego jak on . co z tego , że był piękny , śliczny , cudowny , jak doszczętnie wyrwał mi serce . nie obchodziło go to , że mroźnymi wieczorami uciekałam z imprez , kiedy nie wytrzymywałam widoku jego naćpanych oczu , nie mogłam słyszeć bełkotu z jego ust i nie byłam w stanie znieść wręcz agresywnego pożądania . nie ruszał go zbytnio widok moich podpuchniętych powiek każdego rana . nie wzdrygał się jak inni , kiedy widział moje pocięte nadgarstki . mówił mi : - maleńka , to tylko dla większej pizdy . przecież wiesz , że nigdy w to nie wpadnę . - doskonale okłamywał samego siebie , mnie nie zdołał .
|
|
|
|