 |
|
- nie kocham Cię już. - że co ? - że, prima aprilis, idioto. [s]
|
|
 |
|
do całej układanki, brakuje mi tylko jednego puzzla - jego. [s]
|
|
 |
|
- pożyczysz chusteczkę? - a oddasz? czy zrobisz tak samo jak z moim sercem. [s]
|
|
 |
|
Gdyby tylko to tak bardzo nie bolało. Gdybyś nie wyskakiwał mi jako pierwszy w powiadomieniach na facebooku. Gdyby w radiu nie puszczali ciągle "naszej” piosenki. Gdyby każda rzecz nie kojarzyła mi się z Tobą. Gdyby było takie dziesięć minut w ciągu których nie pomyślałabym o Tobie. Gdyby wspomnienia nie wypalały mnie od środka. Gdybym była kimś innym. Tak, myślę, że wtedy mogłabym zapomnieć
|
|
 |
|
przekreślone zielone serce na moim avatarze to tylko oznaka że nadal mam nadzieje że miłość istnieje, bo wkońcu zielony to kolor nadziei. [s]
|
|
 |
|
tysiąc powodów by uciec, miliony by nie wrócić, jeden aby zostać.
|
|
 |
|
gdy miał już wszystkiego dosyć , na moje pytania odpowiadał wzruszeniem ramion . nie wiedziałam co mysleć . szczerze tego nie znosiłam . czułam , że jesteśmy już tak blisko i nagle wszystko stawało pod znakiem zapytania . cholernie wkurzał mnie jego brak zdecydowania i chęć pokazania , że nic go nie interesuje . z każdym dniem jednak udowadniał , że pogrąża się coraz bardziej , że jest za słaby - że boi się własnych uczuć
|
|
 |
|
po kolejnym niezywkłym pocałunku , po kolejnym nieziemskim objęciu , po kolejnym magicznym spojrzeniu w jego oczy w końcu coś powiedział . powiedział , że to nie dla niego . że bóg nie obdarował go czymś takim jak potrzeba bycia z kimś . że nie potrafi się dostosować . nie wiedziałam co zrobić , jak się zachować . nie chciałam wyjść na egoistycznego dzieciaka , który sobie nie radzi . powiedziałam ' okej ' i z uśmiechem na twarzy zaczęłam ogarniać puste pudełka po ciastkach . było jak dawniej
|
|
 |
|
i nawet nie wiesz jakie to uczucie , gdy dowiadujesz się od jego kolegi , że na gg odpisuje tylko tobie , na innych ma wyjebane .
|
|
 |
|
i niby zarzekał się , że co by się nie działo może na nim polegać , zawsze , bez względu na godzinę. z tą różnicą , że kiedy naprawdę go potrzebowała on nie miał czasu , był zajęty , lub ciocia przyjechała z wizytą . wbrew wszystkiemu ona czekała .
|
|
 |
|
to , że nie miałam nic przeciwko temu , gdy łamałeś zasady , wcale nie oznaczało , że możesz bezkarnie złamać moje serce , wiesz ?
|
|
 |
|
pisał , zawsze . to nic , że na ulicy udawał że jej nie zna i mijał jej osobę bez słowa . to nic , nic , bo zawsze pisał . a dzisiaj ? przestał . tak po prostu , bez żadnego powodu .
|
|
|
|