 |
|
Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj.Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj.Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. Tylko się nie zakochaj. KURWA ZA PÓŹNO. /kokaiina
|
|
 |
|
Dostałam sms;a . Cuzlam, że to On. Zanim odblokowałam klawiaturę minęło dobre parę sekund, bo dwa razy wyleciał mi z rąk. Gdy kilknęłam ' pokaż' i upewniłam się już, że to On, serce mi stanęło w poprzek. /kokaiina
|
|
 |
|
Skończyłam praktyki i poszłam na przystanek, kiedy czekałam na autobus, uświadomiłam sobie, że przez cały dzień nie było momentu w którym bym o Nim nie myslała. Analizowałam każde Jego spojrzenie w moim kierunku, każdy dotyk, każdy pocałunek, gest. Przez cały dzień pragnęłam tylko Jego widoku, Jego ramion, Jego ust na moich ustach. Miałam ochotę zajebać baranka o mur, pomyślałam ' no, to się kurwa nieźle wjebałam'/kokaiina
|
|
 |
|
''..Musiałam Cię spotkać i poczuć czułość, Kochać się z Tobą nie oszukując. Ciężko żyć codziennie pokutując. Teraz wiem, że życie jest dla tych co budują. Przepraszam, szczerze żałując. Wybaczysz? Nie wiem czy wybacza się tchórzom..''
|
|
 |
|
''..Nienawidziłam siebie, nie rozróżniałam kolorów I nie chodziło o Ciebie. Ty, ty byłeś tęczą na niebie, Ręką w potrzebie, aniołem stróżem. Ja? Ja byłam męką dla Ciebie, Niedostępną jak eden, dziś powiem tchórzem. Nie! Nie mogłam tak dłużej. W tej skórze za duże katusze Wciąż, raniły mą dusze. Ja czułam, że krztuszę się życiem, Że muszę uciec stąd..''
|
|
 |
|
''..Gdy się przebudził w samochodzie cierpiał, jak Młody Werter, Jej już nie było, był ból głowy, czuł jak krwawi mu serce, Na desce rozdzielczej zobaczył kartkę: „Przepraszam znów zabrakło odwagi, Poznaj-mnie.pl, nie jest tak, jak myślisz, nie chciałam Cię stracić”.''
|
|
 |
|
''..Gdy obarczała ojca winą łzy leciały jak domino. On to rozumiał, wnosił jak tragarz ten bagaż, świat swój, Niestety w rewanżu w jej oczach widział zakaz wjazdu, Czuł się jak bankrut, wyssany z uczuć do zera Coś mu szeptało w duchu "Chyba ją znam, ale do końca nie jest szczera"..''
|
|
 |
|
''..On poznał ją w szkole, tak zwana pierwsza miłość,
Była niedostępna dla amigos, stawiała na jakość, nie na ilość. On był dla niej inny, jak albinos, uczucia przyszły lawiną..''
|
|
 |
|
W pojedynkę idzie się szybciej, ale we dwójkę dociera się dalej
|
|
|
|