 |
|
Drogi nieistniejący Święty Mikołaju. Wiem, że w tym roku popełniłem wiele błędów, ale czy Ciebie to w ogóle obchodzi? Piszę do Ciebie, bo nigdy o nic Cię nie prosiłem, a dziś potrzebuję kilku małych drobiazgów, które byłyby w stanie odmienić moje życie. Daj mi proszę szczyptę uśmiechu, bym nie musiał smutkiem zarażać każdego człowieka napotkanego na mojej drodze. Daj mi proszę odrobinę odwagi, bym nie osiadał na mieliźnie i mógł się podnosić po każdej porażce. Podaruj mi proszę ciut mniejsze serce, by nie kochało tak mocno, że oddech staje się cięższy niż powietrze, którym oddycham. Wiem, że nie spełnisz moich próśb, ale mam do Ciebie ostatnią, najważniejszą...pod choinkę oddaj mi to, co straciłem przez własną głupotę, oddaj mi kobietę, która wyręczy Cię we wszystkich prośbach wcześniej do Ciebie skierowanych, która da mi uśmiech, odwagę i radość serca. Oddaj mi moją ukochaną, bo to właśnie Ona jedyna jest w stanie odmienić moje życie na nowo./mr.lonely
|
|
 |
|
Chciałbym Twoją dłonią wyznaczać szlaki swojego życia, a Twoimi oczami patrzeć na horyzonty do zdobycia. Chciałbym Twoim sercem się karmić jak najsłodszym z słodyczy i topiąc się w kruchości Twoich ramion, powtarzać, że bez Ciebie wszystko jest niczym. Chciałbym w Twoich włosach gubić swoje palce jak klucze i powtarzać, że nie chcę Ciebie w tym pędzie zgubić, bo jesteś moim do szczęścia kluczem.
|
|
 |
|
Każdy gdzieś biegnie, szał świąt opanował całe społeczeństwo. Kolejki w galeriach, bo przecież trzeba każdemu coś kupić, stos pierogów i karp na stole to tradycja. Kolorowa choinka przy oknie i ogrom świecidełek ją zdobiących, sztuczne uśmiechy i życzliwość są niezbędne. Brak śniegu nic nie zmienia, każdy gna na łeb na szyję by tylko zdążyć na czas. Pasterka? Tylko teoretycznie, bo zamiast do kościoła, każdy pójdzie się schlać ze znajomymi. Wszędzie dookoła kolorowe święta, tylko my, szarzy i tacy sami, jak przez cały, wyblakły pieprzony rok./mr.lonely
|
|
 |
|
I chuj, kolejny raz pękłam, kolejny raz żyletka poszła w ruch. Nie daje rady, nie daje rady bez Ciebie../ASs
|
|
 |
|
Łzy spływają po twarzy, serce bije zwolnionym rytmem. Chcę Ciebie, tylko Ciebie, ale kurwa nie mogę. Nie obchodzą mnie inni faceci, mogliby nawet zniknąć z tej planety, obchodzisz mnie Ty. Wyjebane mam na imprezy, picie. Wyjebane mam na ludzi, którzy do mnie piszą. Wyjebane mam na cały tej jebany świat. Ale robię to dla Ciebie, kiedyś to zrozumiesz. Teraz w końcu zrozumiałam co to znaczy kochać. Bo pragnę bardziej Twojego szczęścia niż swojego. Ale czy miłość nie wymaga poświęceń? Kurwa, Kocham Cię!!!!!!!/ASs
|
|
 |
|
"Dlaczego nie chcesz mnie wysłuchać? Myślałem, że się znamy, sądziłem, że mi ufasz. Mówisz czas leczy rany, nie wyleczy ducha. To co budujesz latami, może w moment upaść." wielkanicosc
|
|
 |
|
Braciszku, potrzebuje Cię. Tak cholernie Cię teraz potrzebuje. Potem możesz mnie nienawidzić, nie rozmawiać ze mną, wykreślić mnie ze swojego życia, ale teraz błagam. Bądź. Tylko tyle,a jednak aż tyle. Potrzebuje tego by usiąść z Tobą i po prostu powspominać. Proszę..../ASs
|
|
 |
|
I kiedy pomyślę, że za trzy dni staniemy wszyscy przy wspólnym stole, dzieląc się opłatkiem. I jedno Twoje miejsce będzie wolne. I wiem, że z każdym spojrzeniem w tamtą stronę w Moich oczach będą się pojawiać łzy. Potem pojedziemy do `Ciebie`, staniemy nad Twoim grobem i wtedy to już kompletnie będzie katastrofa.... Może kiedyś się pogodzę z tym, że Ciebie już nie ma. Ale teraz, teraz jest za wcześnie. Nadal wierze, że to tylko zły sen, że jesteś w szpitalu, że wrócisz.... Mam nadzieje tylko, że jest CI tam lepiej [*] /ASs
|
|
 |
|
Boli, tak cholernie mocno boli. /ASs
|
|
 |
|
I z każdym dniem jestem coraz bardziej przerażona tym wszystkim. Z każdym dniem coraz bardziej się rozpadam,potrzebuje Ciebie teraz tutaj, a Ty masz po prostu wyjebane. Nie jestem twoją siostrą ok, rozumiem. Ale nie dziw mi się jak kompletnie się rozpadne któregoś dnia, a czuje, że ten dzień nadchodzi coraz szybciej.../ASs
|
|
|
|