 |
|
gdy będę umierać, chciałabym uśmiechnąć się i powiedzieć z czystym sumieniem, że niczego nie żałuję.
|
|
 |
|
Nigdy już nie usiądziemy w jednej ławce, w jednym rzędzie, w jednym pomieszczeniu. Nigdy nie będę miała okazji patrzeć się Tobie prosto w oczy czy na Twoje włosy, nabijać się z odblasków na stopach. Nigdy w klasie nie usłyszę wywoływanego Twojego imienia i nazwiska. Ten rozdział nie ja zamknęłam do końca, tylko ten czas, który teraz nadszedł.
|
|
 |
|
Dokładnie 365 dni temu była identyczna pogoda. Pamiętna środa, deszcz, który zalał ulice, okna zasłonięte roletami, niezrobione łóżko, laptop jak zwykle odpalony, Kings of Leon wydobywał się z małych głośniczków i nieogarnięta ja na środku nieogarniętego pokoju. Tamtego dnia marzyłam o 1 września. Chciałam powrotu do szarej rzeczywistości, czyli migające, czarne okienko z Twoim imieniem w prawym, dolnym rogu ekranu. Może nie tęskniłam za Tobą jak na początku, ale moja radość była ogromna. Umawianie się na wspólne siedzenie, szukanie sprawdzianów, robienie czy szukanie zadań. Minął rok. Zmiany są ogromne. Nie czekam na Ciebie, nie tęsknię za Tobą, a świadomość, że nie będę musiała oglądać Twojej mordy od poniedziałku do piątku cieszy mnie, jak nowa zabawka. Nigdy więcej nie dam się tak omotać, nigdy już nie będę tak naiwna.
|
|
 |
|
Dzieciństwo? Pamiętam z niego tylko strach, strach że znów pojedziemy do babci. Nienawidziłam tego, bo był tam on. Dobierał się skurwiel do mnie odkąd pamiętam. Rok temu odważyłam się wszystko powiedzieć rodzicom, było ciężko, kurwa było. Wnieśli sprawę na policje. Zjebana psychika na resztę życia - to z tego mam. Babcia od niego odeszła. Też łatwo nie miała. Ogarnęłam się jakoś, dawałam radę, do wczoraj. Mijaliśmy jego dom z przyjaciółmi, jak zawsze spojrzałam na "dom najgorszych koszmarów" . Był tam. Skurwiel chodził po podwórku bezkarnie. Wróciłam do domu i zastałam tylko wezwanie na przesłuchanie. Wreszcie zostaniesz ukarany, mam nadzieję kurwa. / najebanatymbarkiem
|
|
 |
|
Kumpel niespodziewanie napisał eskę " Kocham Cię mała, cały czas o tobie myślę. ". Nie wiedziałam co mam zrobić. Cały czas w mojej głowie słyszałam ' Kocham cię mała' . Wspomnienia wróciły. Nigdy nie pozwalałam na siebie mówić 'mała' . Jedynie Ty mogłeś. Kochałam to słowo wypowiadane z Twoich ust. Jak każde inne z resztą. Odrzuciłam go przez Ciebie, po raz kolejny wszystko spieprzyłam. / najebanatymbarkiem
|
|
 |
|
Rodzinny obiad. Wszyscy się śmieją, dyskutują i wspominają "jak to kiedyś było fajnie". Ona jedna siedzi bez ruchu i wpatruje się tępo w przestrzeń. Obiad nietknięty. Siedzi niby z nimi przy jednym stole, ale jakby obok wszystkich. "Weronika, jedz" mama sprowadza ją na ziemię. Patrzy w oczy swojej córki, i widzi coś, co przepełniło jej serce lękiem i smutkiem. Piwne, kochające oczy matki, które widziały w swoim życiu już niejedno, w zielonych oczach swojej najmłodszej córki zobaczyły pustkę. Nie było w nich nic, nie licząc łez zgromadzonych przy dolnych powiekach. "Dzięki, mamo, nie jestem głodna" odsunęła swój talerz i wyszła z pokoju, tylko po to, żeby rozpłakać się w korytarzu. Byle nie przy całej rodzinie. Miała dość odpowiadania w kółko na te same pytania. Nie była sama. Nigdy nie była sama, ale prawie zawsze samotna.
|
|
 |
|
Kolejne wakacje kończą się zawodem miłosnym, czy to jest już kurwa jakaś tradycja?
|
|
 |
|
"Wela jest zakochana, zakochana, ona się w nim kochaaa!" Mała biegała po domu wymachując swoją różową torebką z Barbie i w kółko wykrzykując te same słowa. "Słuchaj, Młoda" złapałam ją i kucnęłam przed nią "to wcale nie jest takie fajne" "Jak nie, Wela, psecies jest sie wtedy scęśliwym" odparła i posłała mi swój czarujący, szczerbaty uśmiech. "Ta, żebyś się nie zdziwiła." Uśmiechnęłam się do niej z przekąsem. "Psesadzas. A WELA TO JEST ZAKOCHAAAANA, WIES, MAMO?" Stałam w drzwiach pokoju i patrzyłam na tą małą, jeszcze nieświadomą niczego istotkę. Dla dzieci wszystko jest takie proste. No bo przecież skoro księżniczki i książęta się w sobie kochają to są szczęśliwi, więc czemu w prawdziwym życiu miałoby tak nie być? Ona kocha ją, ona jego, jest fajnie. Oj Disney, tak nas w chuja zrobić.
|
|
 |
|
Wiesz, jakie jest najgorsze uczucie na świecie? Gdy trzymasz w ramionach ukochaną osobę, a tak naprawdę nie należysz do niej. To jest najgorsze. Świadomość, że nigdy nie będę Twoja.
|
|
 |
|
nie przejmuj się mną. złamane serce od jakiegoś czasu jest u mnie na porządku dziennym. człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego. potrzebuje tylko czasu.
|
|
 |
|
już nigdy więcej, nigdy, nigdy, przenigdy nie posłucham serca.
|
|
|
|