 |
|
Oby Ci dokopała. Niech Ci złamie serce. Niech zostawi po sobie pustkę. Żebyś zdechnął, czekając aż wróci. Żebyś wtedy pomyślał, co zrobiłeś mi. |psychiczna_s
|
|
 |
|
Widziałam ten sarkazm, gdy trzymałeś ją na kolanach. Widziałam jak patrzysz w moją stronę, licząc, że widzę. Widziałam. Papieros się tli. | psychiczna_s
|
|
 |
|
To już.? Serio.? To tak umiera serce.? |psychiczna_s
|
|
 |
|
Wyjdź. I kurwa nie wracaj. | psychiczna_s
|
|
 |
|
Metr osiemdziesiąt czystego skurwysyństwa. I metr sześćdziesiąt brudnej szmaty, którą trzymasz za rękę. | psychiczna_s
|
|
 |
|
Spoglądając na Ciebie, wiem, że to przeszłość. Wiesz, że już nie wrócisz. Wiem, że to minęło. |psychiczna_s
|
|
 |
|
Nie tak miało być. Miałeś się z nią nie wiązać. Miałeś czekać. Jak czekałam. Kurwa.! |psychiczna_s
|
|
 |
|
spośród zbliżających się nieubłaganie ścian, opadającego sufitu i podłogi naszpikowanej kolcami. z kłębów dymu, strzelających pod niebo płomieni i niepowstrzymanych wybuchów. z pomiędzy latających porcelanowych talerzy i rozrzuconego wszędzie szkła. z echa niepohamowanych krzyków i wcale nie żałowanych przekleństw w najmniej odpowiednim kierunku. z zimnego i okropnego miejsca. z samotności. zabierz mnie, kochanie. zabierz mnie do siebie. do domu./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Ciekawa jestem czy gdyby on dowiedział się o moim moblo, zorientowałby się, że wszystko to co tak bardzo mnie boli jest o nim. /esperer
|
|
 |
|
Boli, ale kto o tym wie? Przecież się uśmiecham, rzucam wesołe 'cześć', a gdy ktoś rzuca Twoje imię w pobliżu już nawet warga mi nie drga. Nauczyłam się, że jestem ja, jesteś ty i Twoja dziewczyna. Wyuczyłam, porobiłam ściągi wydrapane na nadgarstkach i ciągle podchodzę do poprawek. Jestem już niemalże mistrzem w udawaniu, że mam to gdzieś, że wcale mnie nie rozpierdala na Twój widok, że gdy znikam z pola Twojego widzenia nie ocieram oczu. A ty wierzysz, albo udajesz, że wierzysz, albo nawet nie myślisz. Bo kim ja niby do cholery jestem? Dziewczynką,która źle ulokowała swoje uczucia, a gdy chcę je odebrać ciągle piszę 'Zamknięte'. /esperer
|
|
 |
|
Tak naprawdę to pewnie nawet nie jestem w Twoim typie, nie? Myślę, że po prostu jestem opcją,która umila ci czas w dążeniu do celu. Opcją,która daję ci ciepło,która kocha za nas dwoje,która jest zawsze gdy tylko jej potrzebujesz. Może i mogłabym być priorytetem, ale nie jestem, a wiesz czemu? Bo nie potrafisz mnie kochać, ja sama siebie nie potrafię kochać. /esperer
|
|
 |
|
Uparci płaczą do skutku - słabi do poduszki.
|
|
|
|