 |
|
Nie ma już splecionych rąk , zostały tylko ławka i park w którym wieje tęsknotą oraz długie, wieczorne spacery uliczkami , pośród których da się jeszcze wyczuć woń przemijającego uczucia miłości /kaasper
|
|
 |
|
Blizny na rękach? Tak wiem, że to chore. Bólem zabijałam ból.
|
|
 |
|
są takie dni kiedy mam ochotę rozjebać dosłownie wszystko
|
|
 |
|
Wmawiałam sobie wiele razy, że nie będę tęsknić już nigdy, aż tak bardzo. W życiu zawsze coś się kończy i coś się zaczyna. W naszym przypadku to koniec. Koniec wszystkiego co było między nami. Zakamarki mojej duszy wypełnia tęsknota. Wiem, że jestem silna. Wiem, że dam radę.
|
|
 |
|
your never born alone, you always have a special woman waiting for you. and if your lucky u can find another special person to be there with u until the end.
|
|
 |
|
Mówisz, że jestem słaba? Odszedł, straciłam tą najważniejszą cząstkę siebie, straciłam szczęście, a serce wydaję się być pokryte milionami zadrapań, na które ktoś ciągle sypie sól. Każdego wieczoru zasypiam ze łzami na policzkach, ale to nic w porównaniu z tym co dzieję się we mnie. Na każde wspomnienie przeszłości czuję jak dostaję w splot i zginam się w pół i nie mogę złapać oddechu. Mimo to codziennie wstaję, jem, biorę prysznic, wychodzę z domu, rozmawiam z ludźmi, uśmiecham się, żyję. Nadal uważasz, że jestem słaba? /esperer
|
|
 |
|
Chce mieć wszystko gdzieś, nie przejmować się głuchą ciszą w telefonie. Nie budzić się z nadzieją, że napisał. Ale nie potrafię, zwyczajnie kurwa nie potrafię.
|
|
 |
|
Pytasz co u mnie? Pomimo, że rozpierdala mnie od środka. Sztucznie się uśmiecham, to naprawdę jest okej.
|
|
 |
|
Kocham go, ale nie potrafię z nim być. Po prostu.
|
|
 |
|
Ostatnio przypomniałam sobie jakim człowiekiem byłam. Zmieniłam się nie do poznania, wszystko jest inne, takie nieswoje i dziwne. Przypominałam sobie każdy dzień z dawnego życia, każdą myśl, która błądziła po ścieżkach mojej głowy, każdy uśmiech, który rozświetlał szare dni i zimne noce. Wróciła do mnie każda osoba, która stanęła na mojej drodze. Droga była kręta, zawiła i wyboista. Wahałam się, góra-dół, dół-góra, dobrze-źle, źle-dobrze. I tak w kółko. Wszystko było błędnym kołem, ja byłam błędnym kołem. Błądziłam, uciekałam, wracałam, umierałam, ożywałam, byłam, płakałam, istniałam, krzyczałam. Żyłam i nie żyłam. Przypomniałam sobie wszystko. Bolało, cholernie bolało. /black-lips
|
|
|
|