 |
|
nie oceniaj ludzi po stereotypach. jeśli laska ma blond włosy i krótką spódniczkę nie znaczy że jest pusta. osoba ubrana na czarno nie musi być metalem. łysy koleś nie musi być odrazu bezmózgim dresem. to, że nie okazuję uczuć nie znaczy że ich nie mam..
|
|
 |
|
a teraz każdego wieczoru zastanawiam się, czy Twój opis na gadu jest do mnie czy do tej dziuni spalonej solarą.
|
|
 |
|
brzydzi mnie gdy faceci łapię laskę za dupę. a jeśli dziewczynie się to podoba to już całkowicie tego nie rozumiem. nie chodzi tu o to, że to jest takie 'nie romantyczne', tylko według mnie to równa się z tym, że laska nie ma szacunku dla siebie. pozwala się obmacywać, tylko po to żeby koleś miał przyjemność i miał czym jarać się przy kumplach. a chyba nie na tym polega bycie ze sobą ?
|
|
 |
|
mój plan bycia zimną suką działa doskonale. flirtuję z kolesiami, zauraczam ich w sobie a następnie odchodzę bez wyjaśnień. oni proszą mnie o choćby jedną rozmowę, bo nie rozumieją dlaczego to zrobiłam. powód jest banalnie prosty. raz skrzywdził mnie facet i nie pozwole na to poraz kolejny. niech oni teraz cierpią, tęsknią, myślą o mnie. niech poczują jak to jest być potraktowanym jak szmatę.
|
|
 |
|
cały czas ją zwodził. dawał jej chorą nadzieję na coś więcej. ona robiła dla niego wszystko. opuściła się w nauce, bo zajmowała się jego ocenami a nie swoimi. zerwała kontakt z przyjaciółmi, ponieważ oni uważali, że on nie jest odpowiedni dla niej. z dobrej, miłej dziewczyny zmieniła się w chamską sukę, przez co jej zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. a on ją zostawił. po prostu. z dnia na dzień zerwał kontakt. zero telefonów, żadnych rozmów na gadu. ona jednak się nie załamała. wyrzuciła wszystkie wspomnienia i pamiątki z nim związane. jedyne co jej po nim pozostało to pęknięte serce, które daje o sobie znać każdego dnia.
|
|
 |
|
napisałeś do mnie i w tym momencie włączył się Anty Wirus, 'Baza wirusów została zaktualizowana.. '
|
|
 |
|
słuchawki w uszach, pustka w oczach. spójrz już cię nie kocham, już was nie znam.
|
|
 |
|
przytul mnie, pogłaszcz po włosach, spójrz głęboko w oczy i pocałuj. później upijemy się do nieprzytomności i zapomnimy o wszystkim.
|
|
 |
|
są magiczne. w ich błękicie mogłam zanurzać się bez końca. gdy tak na mnie spoglądałeś z uśmiechem wiedziałam, że jestem dla Ciebie wszystkim. tak, Twoje oczy są niesamowite.
|
|
 |
|
-dlaczego ona z nim jest ? Nie lubiła go. - Ale polubiła te buty w Cotton Club.
|
|
 |
|
dalej zrobisz? - zapytała nieco drżącym głosem, a do tego przyciszonym
jakby bojąc się, że ktoś ich rozmowę usłyszy.
- znając życie zabiję go - powiedziała ze spokojem wypuszczając dym z
płuc na co dziewczyna spojrzała na nią z przerażeniem w oczach
- ja..jak to zabijesz? - jej serce nieco przyspieszyło, a
przerażenie spowiło jej ciało, zaczęła się odrobinę trząść. Siedziała z niepoczytalną?
- zabiję go w sercu, głupia! - powiedziała kręcąc głową z niedowierzaniem,
że mogła wziąć to na poważnie, dym drażnił jej płuca. czuła się zraniona, ale czuła się dobrze.
- aha... - jej głos był cichutki, a wzrok utkwił między podłogowymi deskami.
* tak dla sprecyzowania i lepszego zrozumienia.
ta rozmowa toczy się w ciele jednej kobiety. coś
na zasadzie rozdwojenia osobowości.
|
|
 |
|
uspokój moje nerwy, które drżą od pewnego czasu,
przeczesz swą dłonią me włosy gdy będziemy leżeć
na trawie i szepnij coś w stylu bym nie myślała o tym
teraz. o tym, że zaraz zmienisz zdanie, że uciekniesz,
że znowu zostanę sama...
|
|
|
|