 |
|
Lubię kiedy nazywa mnie swoją, bo to fakt, jestem Jego.
|
|
 |
|
miałem w chuj możliwości i w chuj zmarnowałem ich
|
|
 |
|
A teraz zostało nam być przyjaciółmi, nie? Bo kochanie Cię tak mocno zbyt boli, ale chcę byś był zawsze obok. Nie wiem jak mogłam się tak pomylić, dać Ci odejść i zerwać kontakt, a teraz jestem zazdrosna o każdą. I nienawidzę kiedy ktoś w klasie woła chłopaka o Twoim imieniu.
|
|
 |
|
Cześć smarku, pragnę byś tu był, więc wsiadaj w autobus i fru do mnie.
|
|
 |
|
Nienawidziłam Go za to, jak namieszał mi w życiu i sprawił, że nie potrafiłam już bez Niego żyć.
|
|
 |
|
Po prostu chcę być z Tobą do końca.
|
|
 |
|
I znów są razem,szczęśliwi,nic ich nie boli,nie mają problemów,niczego im nie brakuje.To niesamowite.Cały czas mocno dmuchał wiatr i było pochmurno,a gdy przeszliśmy koło grobu z trumną,nagle wiatr ucichł,wyjrzało słoneczko i mocno świeciło.Po modlitwach i kondolencjach,wiatr znów się wzmógł.A późnym popołudniem,gdy pojechaliśmy zaświecić znicze,przyleciały gołębie i jak by obserwowały nas przez chwilę.To niesamowite.A wychodząc od mamy jak zwykle powiedziałem "Pozdrów Babcię".Przecież Ona jest wciąż w naszych sercach,prawda./ pogrzeb.
|
|
 |
|
'chłopie, ale sie z Ciebie ładna dziewczyna robi.' / tak Kochanie, kiedyś byłam chłopczycą :*
|
|
 |
|
To jest miłość, ludzie spotykają się przypadkiem, po wielu próbach rozstań jako przyjaciele, postanawiają być razem, a na koniec są po prostu tak w siebie wpatrzeni, że chcą spędzić ze sobą resztę życia.
|
|
 |
|
Najlepsze rozmowy wychodza nocą, gdy człowiek nie ma sił by kłamać.
|
|
 |
|
Cześć, piszę do Ciebie byś wiedział, że mi na Tobie bardzo zależy. Nie wiem kiedy stałeś się dla mnie taki ważny. Wiem też, że wszystko co się stało miało jakiś cel. Mimo kłótni, sprzeczek o byle co, niedomówień i masy wylanych łzy i przykrości, chciałam byś wiedział, że jak już to się skończy. Jak mój krwiobieg się zatrzyma, a serce stanie, chciałam byś miał to napisane na kartce papieru. Nigdy nie chciałam z Ciebie zrezygnować. Byłeś, w tym momencie pisząc to nawet, jesteś moim powietrzem, bo mimo, że powietrza nie czujesz, to ja zawsze będę. Zastanawiałam się czy kiedy wstrzymasz oddech pomyślisz właśnie o mnie. Proszę, przynieś mi czasem bukiet czerwonych róż, albo chociaż jedną. I pamiętaj, że byłam, że się śmiałam i nad życie Cię cholernie kochałam.
|
|
|
|