 |
|
tak masz rację, nie odzywaj się już, bo potem ja mówię zbyt dużo niepotrzebnych słów./emilsoon
|
|
 |
|
''rozmawiamy rzadziej, częściej to milczenie, wreszcie krzyczysz coś o niczym, co naprawdę ma znaczenie, wracasz z pracy późno, ja znów muszę wyjść,[...] i przykro mi, że znów się mijam z Tobą, dziś Ty wyszłaś, przypominam sobie, jak lubiłem się Ciebie domyślać, ta iskra chyba znikła, magia prysła dzisiaj, boję się zapytać, co to znaczy, gdy oddychasz i odpycha nas nawzajem to samo,
co nas przyciągało i to było za mało.''
|
|
 |
|
wciąż się tylko mijamy, nic kompletnie nic nie ma, zero szczerych rozmów, czuję tylko obojętność z Twojej strony. Chce Ci pomóc, lecz Ty tej pomocy nawet nie chcesz, chce byś był, lecz Ciebie nie ma. To przykre./emilsoon
|
|
 |
|
tak kurwa idź spać, i patrz tylko jak ten związek rozpierdala się na milion drobnych kawałeczków./emilsoon
|
|
 |
|
mimo wszystko warto wierzyć, że to, co najpiękniejsze dopiero przed nami.
|
|
 |
|
-mam pytanie- słucham? - co byś mi powiedziała najważniejszego gdybym miał umrzeć? - że Cię Kocham i nigdy o Tobie nie zapomnę, że będę czekać aż znowu się spotkamy, że będę tęsknić i ciężko mi będzie bez Ciebie. to jest dla mnie straszny temat, bo ja bym umarła z płaczu po prostu. - gdzie tam, dałabyś rade. - a co, Ty byś dał radę jakbym umarła ? - szybko byśmy się zobaczyli. - czemu szybko ? - domyśl się. - zabiłbyś się? - Tak./emilsoon
|
|
 |
|
do mojego życia niespodziewanie wdarła się rutyna. w tygodniu szkoła, nauka, praktyki, zapierdziel. weekend choć trochę różni się od tygodnia,za szybko się kończy i brakuje w nim spontaniczności i zabawy, rozrywki. gdzie podziały się te dni, kiedy to co będzie jutro było dla mnie obojętne, ważne by nie siedzieć w domu? czy dorosłam ? nie wiem, ale cokolwiek to jest, niech się zmieni. nie koniecznie na to co było kiedyś, ale na lepsze./emilsoon
|
|
 |
|
Mam wszystko w dupię, daj mi papierosa i czarne okulary, pójdę dalej, obiecuję.
|
|
 |
|
Zamykamy się w hermetycznych opakowaniach, dusimy się samotnością.
|
|
 |
|
nie potrafię się Jemu oprzeć, jest w tym wszystkim zbyt dobry. /emilsoon
|
|
 |
|
wiesz napisałabym książkę - jaką ? - o rodzeństwie, na podstawie Nas, tylko było by to rodzeństwo, z tej samej matki i ojca. byliby w tych samych wiekach co my i mieliby te same charaktery, ten sam styl, wszystko. tylko nie byłoby to normalne rodzeństwo. byłoby to rodzeństwo, które z czasem by się w sobie zakochiwało, przez co było by im trudno, bo taka miłość niestety nie mogła by być możliwa. ale wiesz, ja lubię, lubię tworzyć, wymyślać coś, co nie zdarza się codziennie. lubię tą adrenalinę, to co trzyma w napięciu. lubię rzeczy nie możliwe./emilsoon
|
|
 |
|
Możesz czekać na kogoś latami i latami przez to umierać, możesz wybrać kogoś, kto jeszcze przed maturą będzie planował to, jak będzie wyglądała pierwsza sofa, którą razem kupicie, możesz związać się z kimś, z kim fajnie się ćpa i dobrze pije, możesz opuścić kogoś, kto Cię uszczęśliwia, możesz wybrać dobrze, być szczęśliwa, zostać zraniona, zdradzona, porzucona, możesz też zdradzać, możesz leżeć wieczorami sama na podłodze, możesz też być wieczorami na podłodze pieprzona, możesz ich wszystkich zlewać, albo uganiać się za kimś, zaangażować się albo nie myśleć o nikim poważnie, możesz upijać się w barach, czuć obce ręce w majtkach, możesz przeżyć coś tak cholernie wspaniałego, że późniejsza utrata tego będzie Cię bolała już do końca życia albo codziennie być budzona spojrzeniem tego jedynego, możesz wybierać, zmieniać scenariusze, mieszać postacie i dialogi, możesz, możesz tyle rzeczy cholera, a Ty, Ty siedzisz i gapisz się w ścianę.
|
|
|
|