 |
|
zawsze istnieje wybór - zrozumieć lub uciec
|
|
 |
|
Nie zostawiaj tego, którego kochasz dla tego, który Ci się podoba. Bo ten, który Ci się podoba odejdzie do tej, którą kocha.
|
|
 |
|
`jedynym chłopcem za którym będę biegać będzie mój synek bawiący się ze mną w berka.
|
|
 |
|
- Przekraczasz granice. - To ich nie stawiaj.
|
|
 |
|
Zwykła nastolatka z prostymi marzeniami.
|
|
 |
|
moje źrenice, są zbyt rozszerzone, od nadmiaru kawy, oraz nadmiaru Ciebie w mojej podświadomości, abym mogła zasnąć
|
|
 |
|
kocham wysyłać Ci ten jebany dwukropek z gwiazdką i wielbię jak odpisujesz mi to samo.
|
|
 |
|
Tylko Twój prawdziwy przyjaciel,powinien wiedzieć kiedy jest Ci źle.Reszta niech wierzy i zazdrości,że masz udane życie
|
|
 |
|
`Wspomnieniami nie wolno żyć , trzeba je zachować dla siebie .
|
|
 |
|
kilka ostatnich kroków by, dojść do szczęścia
|
|
 |
|
KOCHAM, gdy całujesz mnie po szyi, zabierasz na długie nocne spacery, ocierasz łzy kiedy płaczę, odgarniasz włosy i całujesz delikatnie, przytulasz kiedy jest mi źle i mówisz: wszystko będzie dobrze, ja zawsze będę przy tobie.
|
|
 |
|
siedziałam obok wanny, gdy brałeś kąpiel. zanurzyłeś całe swoje ciało w wannie wypełnionej pianą. klęczałam tuż obok niej, głaszcząc Cię po twarzy. - mała, wiesz że nie powinniśmy. jestem wandalem. a Ty jesteś dla mnie zdecydowanie za grzeczna. księżniczka potrzebuje księcia. nie złego chłopca, chodzącego w kapturze po ulicy. - powiedział. następnie wziął do dłoni strzykawkę i wstrzyknął sobie do żyły płyn o złocistym odcieniu. - heroina, maleńka. - powiedział z zagubionym już wzrokiem. - za grzeczna, mówisz? wzięłam do dłoni tą samą strzykawkę, którą upuścił na łazienkowy dywanik. naśladowałam każdy jego ruch. do żyły wpłynęły resztki mętnej cieczy zawartej w strzykawce. - ej! co Ty wyprawiasz? - spytał podnosząc się z wanny. - też potrafię być niegrzeczna. zobacz jak do siebie pasujemy. - powiedziałam, widząc przed oczami mroczki. popchnęłam go, wpadając razem z nim do wanny. zaczęliśmy się całować. - skrzywdzę Cię - wyszeptał między pocałunkami. - nie skrzywdzisz. - odpowiedziałam.
|
|
|
|