 |
|
Jeśli miałabym spróbować nazwać co ja Cię – to chyba ja Cię przede wszystkim przeczuwam. Ja się Ciebie domyślam jedynie; a ponieważ mam świadomość, że ani nie zrozumiem ani nie pojmę do końca – na domyślaniu się i przeczuwaniu poprzestaję. Bez żalu. Lubię nie wiedzieć. Bo wtedy mogę sobie wyobrażać... a wyobrażam sobie Ciebie zawsze z jak najlepszej strony.
|
|
 |
|
Sto razy prościej byłoby na pewno,
gdybym się mylił. Ale się nie mylę:
Jesteś najlepszym miejscem tego miasta,
centralnym punktem.
kiedy wracam do miasta - to do ciebie wracam.
Miasto po prosto nie istnieje, kiedy
nie ma w nim ciebie. Rozpadają się
dekoracje. Są zgliszcza. Rumowisko jest.
Nocą na moście ze zgubionych kluczy,
piór wiecznych, dokumentow - odnajdujesz się
miasto istnieje, jeśli ty zachcesz.
Miasto odpływa, jeśli chcesz.
|
|
 |
|
Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości, a potem jej nie doświadczasz? Jeśli sprawia ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej, a potem się sypie? Można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy. A to? Może trwać wieczność...
|
|
 |
|
Nie mamy nieograniczonych szans, by mieć to, czego chcemy. Tyle wiem. Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś, co mogło zmienić twoje życie.
— Grey's Anatomy
|
|
 |
|
Czym jest miłość? Możesz mi wierzyć albo i nie, ale miłość jest właśnie wtedy, gdy trzymasz tą kruchą istotę która jest dla Ciebie wszystkim, w ramionach, a ona przytula się mocno do Twojej piersi i zasypia. Słyszysz jak stopniowo spowalnia się jej oddech, a ona odpływa w świat czarów. Czujesz każde najdelikatniejsze spięcie jej mięśni, wychwytujesz każde najcichsze westchnienie i wiesz już, że zrobisz wszystko aby była bezpieczna. A potem budzi się, całujesz ją w czółko i szepczesz do ucha: "śpij kochanie, to był tylko zły sen, jestem przy Tobie". A ona uśmiecha się, patrzy Ci w oczy i ponownie zasypia.
|
|
 |
|
“ (...) Chcę teraz jeszcze jednej rzeczy. Chcę listu od Ciebie, w którym mi napiszesz, że zostaniesz ze mną na zawsze, na cienkie i na grube; że nie opuścisz mnie nigdy i że nasz związek jest święty i pozostanie święty bez względu na to, co mnie spotka i co będę musiał przeżyć w najbliższym czasie". ”
|
|
 |
|
“ Lubię budzić się z poczuciem, że mogę wszystko. Nawet, jeżeli nie mogę. Być może ktoś zarzuci mi, że to, co zaraz powiem, to jedynie puste frazesy, ale uwierzcie mi, że pozytywne nastawienie do życia naprawdę stanowi o połowie naszego sukcesu. Druga połowa to wysiłek, który należy włożyć w to, by zrealizować swoje pragnienia. ”
|
|
 |
|
Aż wreszcie zdajesz sobie sprawę, że całe życie obijałeś się bez celu, czekając aż coś się zdarzy, coś wyjątkowego, coś naprawdę ważnego. Ale nie dzieje się nic, płynie tylko czas. [...] Człowiek czeka i czeka, jakby życie było pieniędzmi ulokowanymi w banku, depozytem, który zostanie kiedyś wypłacony, przyszłą fortuną. A potem otwierają mu się oczy i widzi, że życie to tylko drobne, które ma właśnie w tylnej kieszeni.
|
|
 |
|
Tylko ona jest jeszcze tak pogubiona, nieporadna, wymaga tak dużej opieki. A ty w ogóle tego nie załapałeś. Ale stary, nie przejmuj się, nie bój się - prawie nikt by tego nie załapał. (...) Tutaj trzeba roztoczyć klosz i leczyć, a nie wydaje mi się, żebyś się do tego szczególnie nadawał. Sam wymagasz kuracji. Nie za bardzo wiesz, co się dzieje. Nie wiesz, dlaczego cię tak bardzo zafascynowała. Odpowiem ci. Zafascynowała cię, bo jesteś od niej jakieś tysiąc razy głupszy. To normalne. Jesteś w większości. Nie przejmuj się. ( Cz. III )
|
|
 |
|
Nie łapiesz. Nic dziwnego. Monolit nas fascynuje, bo jest, kurwa, czymś niezrozumiałym. Nie potrafimy go ogarnąć i dlatego tak nas przyciąga. I tak samo jest z nią. Przyciągnęła cię, jak wielki magnes. Pssssyt. Jesteś. Jeb. Aczkolwiek, ją trzeba zrozumieć. Ona jest... Ona jest niebywała, stary. Ona doskonale wie, na czym to wszystko polega. Człowieku, ona rozumie całą grę. Widzi cały system. Na razie ją to przerasta. Ale pod odpowiednią opieką, ona rozkwitnie. Człowieku, nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo. Ona widzi tyle zależności, tyle niuansów, po prostu trzeba ją przekonać, że to jest naturalne, że to jest jej wiedza, jej geniusz. Że to generalnie jest jak dar, jak błogosławieństwo. Kumasz. ( Cz. II )
|
|
 |
|
Ty nawet nie rozumiesz tej dziewczyny. Ona jest fascynująca. Jest wybitna. Nigdy nie spotkałem kogoś takiego. Uwierz mi, nie rozumiesz jej, ale nie czuj się źle z tego powodu. Po prostu jesteś takim samym wałachem jak reszta. Nie potrafiłeś dostrzec tego potencjału. To najbardziej niesamowita osoba, jaką poznałem w życiu. Ma olbrzymią inteligencję, potencjał. Wiesz, patrzyłeś na nią, bo fascynowało cię coś, czego w ogóle nie rozumiałeś. Jak monolit w 'Odysei Kosmicznej'. Łapiesz? ( Cz.I )
|
|
 |
|
Jeśli sami bierzemy odpowiedzialność za własne szczęście, uwalniamy innych od ciężaru naszych oczekiwań. Wtedy są oni wolni i mogą być tym kim są naprawdę, bez strachu, że będą emocjonalnie ukarani lub osądzeni za to, że nas zawiedli. Możemy akceptować ludzi takimi jakimi są, nie takimi jakimi potrzebujemy by był. Możemy kochać ich za to, kim są naprawdę. Wzięcie odpowiedzialności za swoje szczęście prowadzi do bezwarunkowej miłości.
|
|
|
|