 |
|
Możemy zwalczać swoją miłość, odrzucić ją, czynić wysiłki, żeby nie zbliżać się do ukochanej osoby, i w ten sposób o niej zapomnieć. Możemy uznać ją za niegodziwą, okrutną, możemy czuć do niej nienawiść. Możemy uważać, że nasza miłość jest chorobą, zadręczać się wątpliwościami, zazdrością. Nie niweczy to jednak samej miłości. Narzuca się nam, bierze nad nami górę. Jest czymś sprzecznym z osądem rozumowym, a może czymś, co umie zwieść go niepostrzeżenie na manowce. Nawet kiedy ukochany traktuje nas źle, skwapliwie wyszukujemy dla niego usprawiedliwień. Myślimy, że odmieniłby się, jeśliby udało się nam dotknąć odpowiednich strun w jego sercu. Zakochany jest przekonany, że zna ukochaną osobę lepiej, niż ona zna samą siebie. I mniema, że gdyby znała siebie równie dobrze, musiałaby odwzajemnić jego miłość.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałabym być twoją jedyną kobietą. Jedyną! Rozumiesz?! I wiedzieć, że będę cię miała jutro, w przyszły poniedziałek i także w Wigilię. Rozumiesz?! [...] Chciałabym być twoją jedyną kobietą. Tylko to.
|
|
 |
|
Czasami tak tęsknię, że nie wiem co zrobić z rękoma, z całym ciałem. Najlepiej wtuliłabym twarz w jego szyję, cały czas wąchała jego koszulkę pachnącą proszkiem do prania i delikatnymi perfumami, dłoń wplotłabym w jego brązowe włosy i zacisnęła na nim z całej siły ramiona. Nie dałabym mu najchętniej oddychać . musiałby mnie przytulić tak mocno żebym poczuła ból w plecach i ciepło okalające serc. Teraz tak tęsknię.
|
|
 |
|
Znowu znalazłam się w punkcie, gdy nie wiem, dokąd zdążam. Wygląda na to, że co kilka lat burzę całe swoje życie i zaczynam je budować od nowa. Nieważne, co zrobię, i jak bardzo się staram, bo i tak nie osiągnę wyżyn błogostanu, prosperity i bezpieczeństwa, jak wielu innych ludzi. Nie mówię o zostaniu milionerką, życiu długo i szczęśliwie. Chodzi mi tylko o to, aby wreszcie móc się zatrzymać, przestać robić to, co robię, rozejrzeć się dookoła, odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że wreszcie dotarłam tam, dokąd chciałam.
|
|
 |
|
“Jest znacznie łatwiej burzyć niż budować, szkodzić niż pomagać, nienawidzić niż kochać.”
|
|
 |
|
Chciałabym obudzić się którejś niedzieli i przytulić się do mężczyzny,
z którym naprawdę jestem, a nie tylko bywam.
|
|
 |
|
Co do przyjaźni. Kolejny dzień telefon milczy, dziś już nie ma tych, na których kiedyś mogłam liczyć...
|
|
 |
|
Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki stają się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo jest się zgubić...
|
|
 |
|
Istnieją trzy strony każdej kwestii: twój punkt widzenia, jego punkt widzenia i – do diabła z tym wszystkim.
|
|
 |
|
Kończ w końcu doszukiwać się problemów. Przestań się bać. Zacznij mówić. Mów o tym co czujesz. Bez wstydu. Bez martwienia się o to co sobie pomyśli. Milcząc kopiesz sobie większy dołek. Bądź taką jaką byłaś pare miesięcy temu. Wolną, beztroską, z marzeniami i podniesioną głową. Jeśli coś ma runąć to runie i tak. Nie zmienisz tego co zapisane. Skończ szukać u siebie wad, winy za to co się stało dotychczas.
Przecież jest cudownie.
Nie zepsuj tego.
Żyj.
— i nie zatrzymuj się.
|
|
 |
|
Nie założę Ci nigdy w życiu żadnej obroży. Mężczyźni z obrożami na szyi i tak nie wracają do swoich kobiet. A ja chciałabym, abyś wracał. Do mnie. Bądź wolnym kotem, ale budź się rano obok mnie..
|
|
 |
|
Mielismy nadzieję na miłość innego rodzaju, taką, która zna i przebacza nasze ludzkie słabości, ale nie doprowadza do tego, że traci sie poczucie własnej wartości. Taka miłość wydawała nam sie możliwa. Wystarczy tylko unikać pośpiesznego działania, nie chwytać na oślep każdej okazji, nie wpadać w panikę, a może się pojawić miłość, która stawia trudne wyzwania, ale też jest źródłem życiowej energii...
|
|
|
|