 |
|
i nie powiem Ci, że kocham cię na zawsze, bo to nie prawda. kocham Cię teraz w tym momencie i nikt nie wie co będzie później, za miesiąc, rok...
|
|
 |
|
żyję kłamstwem, że może jeszcze kiedyś powiesz, iż jestem najważniejsza.
|
|
 |
|
i niczego tak bardzo nie zapamiętałam jak Twojego zapachu, który czuję gdy tylko uporczywe wspomnienia postanawiają dalej zakrzątać mi głowę.
|
|
 |
|
mam dosyć ciągłego oszukiwania się, że wszystko będzie dobrze, bo chujnia, dopóki nie wrócisz dopóty będzie źle i tyle. dziękuję.
|
|
 |
|
połączmy mój ból i Twoje zobojętnienie. mamy gotową receptę na chorą miłość.
|
|
 |
|
słuchałam muzyki od stóp do głów przykryta kołdrą. nie obchodził mnie nawet głośny dzwonek do drzwi. "niech wszyscy się odpieprzą" pierwsze słowa tego dnia. nagle poczułam na sobie uścisk tak dobrze mi znany, tak uwielbiany. to był On. wrócił tylko po to aby za chwilę znów rozpłynąć się we mgle.
|
|
 |
|
chciałabym odpieprzyć się sama od siebie. żyć tak aby nie istnieć.
|
|
 |
|
to tylko i wyłącznie moja wina, że jestem zbyt zaborcza aby powiedzieć kocham. gdyby nie moja pieprzona duma sprawy potoczyłyby się z pewnością inaczej.
|
|
 |
|
chciałam raz na zawsze wyrzucić się z moich myśli, lecz niestety wytrzeźwiałam.
|
|
 |
|
wiecznie zalegające w mych oczach łzy podobno dodają uroku. szklane tęczówki to moja prywatna wizytówka, której nie byłoby gdyby nie Twoje odejście.
|
|
 |
|
i nie staram się o Tobie zapomnieć. dzień w którym zapomniałabym Twojej słodkiej buźki byłby najgorszym dniem w moim życiu. / inspirowane "księżycem w nowiu"
|
|
 |
|
bo najważniejsze nie jest to, że Cię kocham. najważniejsze jest to, że kiedyś Ty kochałeś mnie.
|
|
|
|