 |
|
'Przyjaciel- to prezent, jaki robisz sobie samemu.' Robert Louis Stevenson
|
|
 |
|
ludzie się kłócą, trzaskają drzwiami i nienawidzą. są momenty, w których chcą się pozabijać, pozamykać te rozdziały i zacząć nowe życie. chcą odejść, jednak ludzie też się kochają i to każe im wracać.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to, gdy opuszcza Cię przyjaciel. Po tylu wspólnych odjebach, nocach, dniach, łzach, śmiechu, smutku, radości, szczęścia czy depresji. Najgorsze jest to jak wymienia Cię na innych, nowszych. Tych popularnych, znanych w całym mieście, bo Ty po prostu może jesteś już nudna. Zajebiste uczucie, co nie?
|
|
 |
|
A na pytanie czy go nadal kocham w chuj trudno się zaprzecza..
|
|
 |
|
Zsynchronizowałam swoje serce z Twoim, razem tworzyły idealną melodię, mieszankę uczuć. A potem okazało się, że Twoje serce idealnie pasuje do innego serca.. a moje? Moje przestało grać.
|
|
 |
|
Mów mi zakręcona, bo jeszcze nie raz zakręcę Ci w głowie, a w życiu ostro namieszam..
|
|
 |
|
A weź spierdalaj, niech cię wyjebie w kosmos, wyprowadź się na drugi koniec świata, zró co tylko chcesz - bylebyś znalazł się jak najdalej ode mnie.
|
|
 |
|
Dołeczki w policzkach, pieprzyk na szyi, blizna na łuku brwiowym, znamię na plecach, twój specyficzny zapach, to, że nosisz tylko czarną bieliznę, pijesz gorzką herbatę, ale kawę słodzisz dwoma łyżeczkami cukru, nie lubisz czekolady, ani słonych potraw, na drugie imię masz Antoni, a na trzecie Bartosz, widziałeś wszystkie odcinki House'a, kochasz morze i w przyszłości chciałbyś mieszkać w Sopocie, kiedy byłeś mały chciałeś zostać strażakiem, ale w październiku zaczynasz studiować psychologię, uwielbiasz czarno-biały wystrój wnętrz, nałogowo słuchasz rapu.. Mogłabym tak napisać o Tobie 500-stronową książkę, bo pomimo upływu tych cholernych 365 dni ja pamiętam każdy szczegół Ciebie.
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę wejść na dach najwyższego budynku w okolicy, wziąć głęboki oddech i stojąc na krawędzi zrobić krok w przód.
|
|
 |
|
Bądź. Po prostu. Nic więcej od ciebie nie chcę. Tylko bądź.
|
|
 |
|
Nadzieja to dziwka, życie jest ścierwem, a miłość? Miłości nie ma dziś.
|
|
 |
|
Upadam, podnoszę się, jest ok. Potykam się, upadam znów i chyba się już nie podniosę.
|
|
|
|