głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika z_pazurem

była sobie niewidoma dziewczyna  która nienawidziła siebie tylko dlatego  że była niewidoma. nienawidziła wszystkich oprócz swojego kochającego chłopaka. zawsze był przy niej. mówiła  że gdyby tylko mogła zobaczyć świat wyszłaby za niego za mąż. pewnego dnia ktoś podarował jej nowe oczy. dzięki nim mogła już wszystko widzieć. chłopak zapytał 'skoro teraz wszystko widzisz wyjdziesz za mnie?'. dziewczyna była zszokowana kiedy zobaczyła  że jej chłopak także był niewidomy i odmówiła wyjścia za niego za mąż. chłopak odszedł rozdarty na kawałki. po jakimś czasie wysłał jej list o treści 'TYLKO DBAJ O MOJE OCZY KOCHANIE'.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

była sobie niewidoma dziewczyna, która nienawidziła siebie tylko dlatego, że była niewidoma. nienawidziła wszystkich oprócz swojego kochającego chłopaka. zawsze był przy niej. mówiła, że gdyby tylko mogła zobaczyć świat wyszłaby za niego za mąż. pewnego dnia ktoś podarował jej nowe oczy. dzięki nim mogła już wszystko widzieć. chłopak zapytał 'skoro teraz wszystko widzisz wyjdziesz za mnie?'. dziewczyna była zszokowana kiedy zobaczyła, że jej chłopak także był niewidomy i odmówiła wyjścia za niego za mąż. chłopak odszedł rozdarty na kawałki. po jakimś czasie wysłał jej list o treści 'TYLKO DBAJ O MOJE OCZY KOCHANIE'.

nie sądziłam  że po tym wszystkim co między nami było  przechodząc obok ciebie założysz kaptur i odwrócisz się plecami jakbyśmy się nigdy nie poznali...

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

nie sądziłam, że po tym wszystkim co między nami było, przechodząc obok ciebie założysz kaptur i odwrócisz się plecami jakbyśmy się nigdy nie poznali...

założyła się z koleżankami o rozkochanie w sobie pewnego chłopaka. myślała  że to niemożliwe  żeby mogła się zakochać w takim kimś jak on  bo przecież nie jest w jej typie. zaczęli się spotykać. na początku miała z niego zbite  ale potem było coraz gorzej. nie był jej wcale taki obojętny  jak jej się wydawało. zaczęła inaczej reagować na jego imię  stała się o niego zazdrosna  chciała się z nim częściej spotykać. zaczęła głupio się czuć z tym  że jest wobec niego nie w porządku. pewnego dnia postanowiła mu to wszystko wytłumaczyć  nie chciała już ściemniać  zakochała się. zadzwoniła do niego  aby poprosić o jak najszybsze spotkanie  on nie chciał jej już słuchać. dowiedział się o tym całym zakładzie  ale nie od niej. powiedział  że naprawdę ją pokochał  a ona jest zwykłą suką  bez uczuć. popłakała się. nie chciał tłumaczeń. zakończył z nią kontakt. po tym zdarzeniu nigdy ze sobą już więcej nie rozmawiali  a ona go nadal kocha  i nie może wybaczyć sobie tego  jaka była głupia.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

założyła się z koleżankami o rozkochanie w sobie pewnego chłopaka. myślała, że to niemożliwe, żeby mogła się zakochać w takim kimś jak on, bo przecież nie jest w jej typie. zaczęli się spotykać. na początku miała z niego zbite, ale potem było coraz gorzej. nie był jej wcale taki obojętny, jak jej się wydawało. zaczęła inaczej reagować na jego imię, stała się o niego zazdrosna, chciała się z nim częściej spotykać. zaczęła głupio się czuć z tym, że jest wobec niego nie w porządku. pewnego dnia postanowiła mu to wszystko wytłumaczyć, nie chciała już ściemniać, zakochała się. zadzwoniła do niego, aby poprosić o jak najszybsze spotkanie, on nie chciał jej już słuchać. dowiedział się o tym całym zakładzie, ale nie od niej. powiedział, że naprawdę ją pokochał, a ona jest zwykłą suką, bez uczuć. popłakała się. nie chciał tłumaczeń. zakończył z nią kontakt. po tym zdarzeniu nigdy ze sobą już więcej nie rozmawiali, a ona go nadal kocha, i nie może wybaczyć sobie tego, jaka była głupia.

uwielbiam ten moment kiedy go nie zauważam a on obejmuje mnie od tyłu całując w policzek. kiedy wpada do mnie jak mam zły dzień i krzycząc 'ogarnij się leniu' wyciąga mi z szafy ciuchy i tuszuje mi rzęsy  kiedy nie mam ochoty wychodzić a on za nogi wydziera mnie z pokoju  kiedy robi mi kisiel przypominający wodę  kiedy odbiera za mnie telefony spławiając dziecinne koleżanki z klasy  kiedy daje mi papierosa jak widzi  że się zdenerwuję tylko po to aby nie męczyć się z moim humorem  kiedy odprowadza mnie do domu mimo iż powrót zajmie mu bitą godzinę. kocham w nim to  że nie jest jak ci inni i nie wstydzi się okazywać uczuć przed kumplami  kocham te pożegnania kiedy nie chce wypuścić mnie ze swoich ramion i kocham w nim to że często słyszę z jego ust 'dziękuję że jesteś'. albo jestem tak w niego zapatrzona albo jest ideałem.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

uwielbiam ten moment kiedy go nie zauważam a on obejmuje mnie od tyłu całując w policzek. kiedy wpada do mnie jak mam zły dzień i krzycząc 'ogarnij się leniu' wyciąga mi z szafy ciuchy i tuszuje mi rzęsy, kiedy nie mam ochoty wychodzić a on za nogi wydziera mnie z pokoju, kiedy robi mi kisiel przypominający wodę, kiedy odbiera za mnie telefony spławiając dziecinne koleżanki z klasy, kiedy daje mi papierosa jak widzi, że się zdenerwuję tylko po to aby nie męczyć się z moim humorem, kiedy odprowadza mnie do domu mimo iż powrót zajmie mu bitą godzinę. kocham w nim to, że nie jest jak ci inni i nie wstydzi się okazywać uczuć przed kumplami, kocham te pożegnania kiedy nie chce wypuścić mnie ze swoich ramion i kocham w nim to że często słyszę z jego ust 'dziękuję że jesteś'. albo jestem tak w niego zapatrzona albo jest ideałem.

kiedyś nadejdzie taka chwila  kiedy wszystko się spieprzy. rodzice stracą do ciebie zaufanie  kumple będą obrabiać ci dupę na każdym kroku  a w szkole nie będziesz sobie radzić. chciałabyś po prostu zamknąć się w swoich czterech ścianach i nie   wychodzić stamtąd  póki nie ogarniesz życia  ale wtedy przyjdzie ON. powie co myśli o całej sytuacji i za chuja nie pozwoli siedzieć ci w domu i użalać się nad sobą. weźmie cię za rękę i wyprowadzi na dwór. to ON. twój przyjaciel.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

kiedyś nadejdzie taka chwila, kiedy wszystko się spieprzy. rodzice stracą do ciebie zaufanie, kumple będą obrabiać ci dupę na każdym kroku, a w szkole nie będziesz sobie radzić. chciałabyś po prostu zamknąć się w swoich czterech ścianach i nie wychodzić stamtąd, póki nie ogarniesz życia, ale wtedy przyjdzie ON. powie co myśli o całej sytuacji i za chuja nie pozwoli siedzieć ci w domu i użalać się nad sobą. weźmie cię za rękę i wyprowadzi na dwór. to ON. twój przyjaciel.

uwielbiam nocne rozmowy z Tobą. te wirtualne buziaki w ciemnym pokoju oświetlanym tylko ekranem monitora działają na mnie potrójnie. a uśmiech nie schodzi mi z twarzy. lubię to  mimo iż wiem że dla Ciebie ta rozmowa jest całkiem czymś innym niż dla mnie.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

uwielbiam nocne rozmowy z Tobą. te wirtualne buziaki w ciemnym pokoju oświetlanym tylko ekranem monitora działają na mnie potrójnie. a uśmiech nie schodzi mi z twarzy. lubię to, mimo iż wiem że dla Ciebie ta rozmowa jest całkiem czymś innym niż dla mnie.

Tak bardzo chcę.. a tak wiele brakuje jeszcze mi odwagi   aby to powiedzieć tak   aby Cię nie zranić chociaż jest to nieuniknione. Stara miłość nie rdzewieje.. sama prawda.. Lecz złamanie nowej miłość  graniczy dla mnie z cudem.. Nigdy nie chciałam zranić nikogo w ten sposób.. a teraz gdy muszę to zrobić.. tak bardzo się boję. Tchórz..Cham..bez serca.. to właśnie ja.. Chciałabym wrócić do Ciebie.. ale nie chciałabym zranić go.. ale chyba wygrałeś i będę musiała to zrobić. Znając życie i moje szczęście.. jak będzie już po wszystkim.. zdobędę się na to aby powiedzieć  ze to koniec   Ty o mnie zapomnisz i nie będziesz mnie chciał i znowu zostanę sama na środku mojej rzeczywistości.. ale pewnie tak dla mnie będzie lepiej.. już nigdy nikogo nie skrzywdzę moim sercem.. a może jego brakiem..

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

Tak bardzo chcę.. a tak wiele brakuje jeszcze mi odwagi , aby to powiedzieć tak , aby Cię nie zranić chociaż jest to nieuniknione. Stara miłość nie rdzewieje.. sama prawda.. Lecz złamanie nowej miłość, graniczy dla mnie z cudem.. Nigdy nie chciałam zranić nikogo w ten sposób.. a teraz gdy muszę to zrobić.. tak bardzo się boję. Tchórz..Cham..bez serca.. to właśnie ja.. Chciałabym wrócić do Ciebie.. ale nie chciałabym zranić go.. ale chyba wygrałeś i będę musiała to zrobić. Znając życie i moje szczęście.. jak będzie już po wszystkim.. zdobędę się na to aby powiedzieć ,ze to koniec , Ty o mnie zapomnisz i nie będziesz mnie chciał i znowu zostanę sama na środku mojej rzeczywistości.. ale pewnie tak dla mnie będzie lepiej.. już nigdy nikogo nie skrzywdzę moim sercem.. a może jego brakiem..

'Dlaczego ludzie się rozstają? Jak można kochać  a później nienawidzić. Przecież miało się tyle wspólnych planów  marzeń i pragnień. Przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem  tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. Tyle rozmów  tyle wsparcia... Sytuacji  wspomnień. Tyle słów  że się kocha  że się potrzebuje. I tak po tym wszystkim po prostu koniec?'

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

'Dlaczego ludzie się rozstają? Jak można kochać, a później nienawidzić. Przecież miało się tyle wspólnych planów, marzeń i pragnień. Przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem, tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. Tyle rozmów, tyle wsparcia... Sytuacji, wspomnień. Tyle słów, że się kocha, że się potrzebuje. I tak po tym wszystkim po prostu koniec?'

 Ja zakochałem się pierwszy raz  gdy miałem siedemnaście lat. Potem kochałem się jeszcze parę razy. Nie wszystkie te miłości były na tyle atrakcyjne  by warto je wspominać. Ale każda zostawiała takie samo uczucie pustki i niepokoju. Że oczekiwanie nigdy się nie spełnia i że pragnieniami kierują złudzenia. Wstyd  że własne i cudze słowa tracą nagle wartość.  ...

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

"Ja zakochałem się pierwszy raz, gdy miałem siedemnaście lat. Potem kochałem się jeszcze parę razy. Nie wszystkie te miłości były na tyle atrakcyjne, by warto je wspominać. Ale każda zostawiała takie samo uczucie pustki i niepokoju. Że oczekiwanie nigdy się nie spełnia i że pragnieniami kierują złudzenia. Wstyd, że własne i cudze słowa tracą nagle wartość. (...)"

 W czym ona jest lepsza ode mnie? No  w czym?   W czym jest lepsza? To nie tak  nie jest lepsza od Ciebie.   Przecież to ją wybrałeś. Więc nie pier ol  że jest inaczej. Chcę szczerości  rozumiesz?   Wybrałem ją  ponieważ była na wyciągnięcie ręki  a ty byłaś tak nieosiągalna  niedostępna...Zdawało się  że nie zwracasz na mnie uwagi.   Och  zdawało się. Świetnie  ale nadal unikasz odpowiedzi. Po prostu tchórzysz  wymigujesz się.   Wiążąc się z nią  wiedziałem  że nie zastąpi mi Ciebie  byłem zdezorientowany  nie chciałem wciąż istnieć samotnie. Ty...byłaś najważniejsza.   Więc?   To nie jej fotobloga przeglądam każdego dnia z nadzieją  że doda jakiś wpis z moim imieniem  to nie na nią patrzę codziennie licząc  że się do mnie odezwie  a gdy przechodzi obok mnie  czuję motyle. Tak naprawdę nigdy nie przestałaś być. Ciągle o Tobie myślę. Nie chcę...wiem  że to nie fair co do niej  ale nie umiem przestać. Jestem Tobą zafascynowany  kocham Cię.

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

-W czym ona jest lepsza ode mnie? No, w czym? -W czym jest lepsza? To nie tak, nie jest lepsza od Ciebie. -Przecież to ją wybrałeś. Więc nie pier*ol, że jest inaczej. Chcę szczerości, rozumiesz? -Wybrałem ją, ponieważ była na wyciągnięcie ręki, a ty byłaś tak nieosiągalna, niedostępna...Zdawało się, że nie zwracasz na mnie uwagi. -Och, zdawało się. Świetnie, ale nadal unikasz odpowiedzi. Po prostu tchórzysz, wymigujesz się. -Wiążąc się z nią, wiedziałem, że nie zastąpi mi Ciebie, byłem zdezorientowany, nie chciałem wciąż istnieć samotnie. Ty...byłaś najważniejsza. -Więc? -To nie jej fotobloga przeglądam każdego dnia z nadzieją, że doda jakiś wpis z moim imieniem, to nie na nią patrzę codziennie licząc, że się do mnie odezwie, a gdy przechodzi obok mnie, czuję motyle. Tak naprawdę nigdy nie przestałaś być. Ciągle o Tobie myślę. Nie chcę...wiem, że to nie fair co do niej, ale nie umiem przestać. Jestem Tobą zafascynowany, kocham Cię.

Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić bez żadnego konkretnego powodu...Pójść do parku gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście...Usiąść pod drzewem patrzeć w niebo...Powiedzieć coś cokolwiek...bo wiem że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim...Spojrzeć w Twe oczy...gładzić dłoń...dotykać Twej twarzy...ust...pocałować...Poczuć się jak mała dziewczynka bezbronna dziewczynka...bezpieczna w Twych ramionach...Chciałabym zapomnieć o tym co było...żyć chwilą obecną...Pragnę usnąć wtulona w Ciebie...obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię...Czuć  że jestem Ci potrzebna...wiedzieć że jestem jedyną...

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić,bez żadnego konkretnego powodu...Pójść do parku,gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście...Usiąść pod drzewem,patrzeć w niebo...Powiedzieć coś,cokolwiek...bo wiem,że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim...Spojrzeć w Twe oczy...gładzić dłoń...dotykać Twej twarzy...ust...pocałować...Poczuć się jak mała dziewczynka,bezbronna dziewczynka...bezpieczna w Twych ramionach...Chciałabym zapomnieć o tym,co było...żyć chwilą obecną...Pragnę usnąć wtulona w Ciebie...obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię...Czuć, że jestem Ci potrzebna...wiedzieć,że jestem jedyną...

Dlaczego tak jest że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś dla jednego zwykłego człowieka nagle staje się on w naszych oczach kimś lepszym kimś wspaniałym kimś zbyt idealnym by mógł istnieć naprawdę.? Gdy sądzimy że już nic nie może zepsuć tego szczęścia wtedy ten zwyczajny szary człowiek zadaje nam cios po którym nie umiemy się pozbierać choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi.Wywiera on taki wpływ taki mocny że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć że to nic że nic się nie stało że damy radę.?

chmurkowoo.mii dodano: 20 grudnia 2011

Dlaczego tak jest,że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś,dla jednego,zwykłego człowieka,nagle staje się on w naszych oczach kimś lepszym,kimś wspaniałym,kimś zbyt idealnym,by mógł istnieć naprawdę.? Gdy sądzimy,że już nic nie może zepsuć tego szczęścia,wtedy ten zwyczajny,szary człowiek zadaje nam cios,po którym nie umiemy się pozbierać,choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi.Wywiera on taki wpływ,taki mocny,że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć,że to nic,że nic się nie stało,że damy radę.?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć