 |
|
Nie pomyślałabym, że kiedy już całkowicie wysiądę emocjonalnie to właśnie Ty przy mnie zostaniesz. Wszyscy "przyjaciele" zajęci są swoimi sprawami, a Ty jesteś. Dziękuję. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Przeklinam Cię i kocham Cię, z miłości leczy tylko śmierć.
|
|
 |
|
pierwsze promienie słońca przebijają się przez zasłonięte żaluzje, lekko otwieram powieki i widzę Ciebie. jak zawsze uśmiechnięty, z przyzwyczajenia obie dłonie trzymając w kieszeniach, kroczy w moim kierunku. po chwili, ostrożnie wyciągając swoją dłoń, nadal nie czuję uścisku. znów delikatnie dłońmi przecieram oczy, widzę jak nadal unosi kąciki swoich ust, jak na nowo z zafascynowaniem mi się przygląda. podchodzę bliżej, chcąc jak dawniej wtulić się w Jego bluzę. w przeciągu chwili, kilku sekund, znika, rozpływa się jakby w powietrzu a do mnie dociera, że znów, po raz kolejny, był jedynie wytworem mojej marnej, i czasem zbyt wybujałej wyobraźni. / endoftime.
|
|
 |
|
Chyba się już odkochał, chyba już na zawsze.
|
|
 |
|
Od dłuższego czasu usiłuję Mu powiedzieć, jak bardzo mi zależy. ale zawsze jest to "coś" co nie pozwala na tak odważny krok.. nie to miejsce, nie ten czas, nie ta sytuacja.
|
|
 |
|
Jeśli kiedyś będę miała syna, to będzie nosił Twoje imię.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że mi nadal zależy. Przecież już zapomniałam. Tak tylko serce mi pęka, kiedy Cię widzę. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
znów do domu wracam jedynie na noc, pięściami uderzając o ścianę, ze spokojem patrzę na ślady krwi. na dłoniach zauważasz solidne rany, kolejne szwy, lecz nie miej do mnie pretensji, że w twoich oczach na nowo dobijam dna, to pierdolony nawyk, bo kiedy wciągam, życie odczuwam jakby dwa razy lepiej. / endoftime & Berger.
|
|
 |
|
- mama, po co Nam ten Popielec? co to daje ludziom? - nie wiem. - no jak nie wiesz to po co My idziemy? - z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. nie słyszałaś o tym? - to wszyscy umrą. ja nie idę! zginą miliony niewinnych ludzi! muszę ostrzec świata. - lecz się córuś. [ yezoo & mama ]
|
|
|
|