 |
|
Nie rzucajmy słów na wiatr, one latać nie potrafią
|
|
 |
|
Moja matka nauczyła mnie aby stać prosto, siedzieć wyprostowaną i palić najwyżej sześć papierosów dziennie.
|
|
 |
|
Obiecałam Ci, że po każdym upadku odbiję się od dna i znów pójdę przed siebie, choćby stopy kaleczyły głazy i ciernie. Obiecałam, że nie przestanę się uśmiechać i mimo problemów znajdę powody do radości. Obiecałam, że oddam komuś serce i nie zażądam oddania go. Spełniłam obietnice, więc możesz być ze mnie dumny. Gdziekolwiek teraz jesteś i skądkolwiek na mnie patrzysz. Gdy ja przejdę tą granicę znów razem będziemy się śmiać z wybryków naszego dzieciństwa.
|
|
 |
|
Najczęściej poruszają nas słowa, które ktoś powiedział niechcący, mimochodem. Nie o tym myślał, nie o to mu chodziło, a to trafiło.
|
|
 |
|
-wy jesteście razem? -nie, ale On może mówić do mnie kochanie.
|
|
 |
|
Gdyby wszystko było proste chyba nie cieszyłyby nas wygrane. Mając wszystko na wyciągniecie ręki nie potrafilibyśmy docenić połowy rzeczy, jakie mamy. Spokojnie, świat jest właśnie tak skonstruowany, ma za zadanie czasem nas wystawić, żebyśmy umieli docenić coś innego, może nawet ważniejszego. Tak naprawdę niczego nigdy nie traci się na zawsze. Wszystko co było dla nas ważne zapisuje się w sercu samoistnie i jest tak dopóki tego chcemy. Nie da się zapomnieć, ale można eliminować. Kiedy nie chcesz o czymś pamiętać po prostu o tym nie myśl. Ciężko, jak wiem, ale to możliwe. No a kiedy chcesz jakieś wspomnienia? Nie ma nic prostszego. Usiądź czasem nakryta kocem z gorącą herbatą w rękach i daj się temu ponieść. Pamiętaj - na jeden sukces przypisane jest tysiąc porażek, ale to właśnie dlatego każdy sukces cieszy nas tysiąc razy bardziej. /dontforgot
|
|
  |
|
` nigdy nie było go przy mnie, zawsze ja byłam przy nim. Często wmawiał mi, że kocha, momentami w to wierzyłam. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jest styczeń, miesiąc który rozpoczyna nowy rok. Cały styczeń to jedno wielkie gówno. Zastanawiam się czy tak mają wyglądać kolejne miesiące. Czy tak ma wyglądać reszta mojego życia? Jeśli tak to niech ktoś przyjdzie i da mi wybrać pomiędzy życiem, a śmiercią bo sama nie mam odwagi aby dać sobie możliwość wyboru na własną rękę. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie próbuj wmawiać mi, że to moja wina. Nie każ mi słuchać Twoich pretensji. Jak możesz zarzucić mi, że przeze mnie rozpadł się ten koszmar? Bo co? Bo nie akceptowałam Twojego ćpania przez co mnie kłamałeś? Bo wkurwiali mnie Twoi kumple, którzy zawsze byli ważniejsi ode mnie? Bo byłam tylko na chwilę? Daruj sobie i jeśli nie umiesz przyznać się do zniszczenia mojej osoby, to chociaż odejdź w milczeniu. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jest ciężko. Są nieprzespane noce, dwie kawy robione z rana, tak z przyzwyczajenia. Czasami chodzę na spacery i brakuje mi jego prawie dwóch metrów obok mojego ciała. Tęsknie za jego siostrą, z którą mogłam pogadać o wszystkim i za ich wspólnymi kłótniami które zawsze doprowadzały mnie do śmiechu. Często w pamięci mam nasz wspólny czas, ale mimo tej wielkiej miłości jaką go darzyłam, nie powracają miłe chwile. Może dlatego, że było ich niewiele. Częściej były blanty, kumple, moje łzy i jego pretensje o własne błędy. Z całej siebie chcę o tym zapomnieć, całym umysłem zastanawiam się jak tego dokonać. Zastanawiam się jak usunąć z serca największego skurwiela świata. /abstractiions.
|
|
 |
|
Jak to jest, co? Próbujesz coś naprawić, a spieprzasz milion razy bardziej.
|
|
 |
|
Gdy spadamy na samo dno, otwieramy się na największe zmiany.
|
|
|
|