Zawsze twierdziłam, że nie powinno się zaręczać, kiedy się uważa, że ta druga osoba jest idealna, że trzeba poczekać, gdy się już wie, że wcale nie jest, a mimo to dalej ją się kocha.
Lubiła imprezy. Tylko tam, po kilku kieliszkach nikt nie zwracał uwagi na jej rozczochrane włosy, lekko rozmazany tusz. Nikt nie patrzył na jej zbyt chude nogi i pucatą twarz. Nie wstydziła się tego że niezdarnie tańczy. Na imprezie nie było podziałów, każdy był dobrym kumplem do kielicha, póki nie skończyła się wódka.